Wybory w UE w pierwszym półroczu 2025. Wygrani i przegrani
Wybory w UE w pierwszym półroczu 2025, czyli wygrani i przegrani. "Zwycięstwo Karola Nawrockiego stało się źródłem nadziei dla prawicy"

Zaczęło się od Chorwacji, gdzie wybory prezydenckie "w cuglach" wygrał Zoran Milanovic zwany "chorwackim Trumpem".
Zaczęło się od Chorwacji, gdzie wybory prezydenckie „w cuglach” wygrał Zoran Milanovic zwany „chorwackim Trumpem”, a klęskę poniósł reprezentant partii rządzącej, która jest częścią - wraz z PO i PSL - Europejskiej Partii Ludowej.
W Niemczech zgodnie z oczekiwaniami wygrała CDU-CSU, ale z wynikiem na tyle słabym, że w sytuacji, gdy potencjalny partner koalicyjny: liberałowie z FDP nie weszli do Bundestagu partia następcy Angeli Merkel - Friedricha Merza zmuszona została do zawarcia „GroKo”, czyli „Wielkiej Koalicji”. Oznacza to, że głównym beneficjentem politycznym tego starego - nowego, skłóconego przed wyborami i tworzącego rząd po nich układu będzie Alternatywa dla Niemiec. Ta prawicowa, UE - sceptyczna i antyemigracyjna partia w lutowych wyborach uzyskała drugi wynik, ale już teraz w niektórych sondażach po raz pierwszy w historii jest na pierwszym miejscu.
Radość Europejskiej Partii Ludowej, której częścią jest CDU i CSU nie trwała długo, bo już w maju kandydat tego ugrupowania na prezydenta Rumunii Crin Antonescu, choć popierany przez cały rząd, aparat państwowy, establishment medialny i Brukselę nie wszedł do drugiej tury. Podobnie zresztą, jak inny kandydat tejże PNL, gen.Nicolae Ciuca w unieważnionych później prawem kaduka wyborach prezydenckich w listopadzie 2024. Ostatecznie rumuńskie wybory wygrał liberał Nicusor Dan wspierany od początku przez Macrona.
W Polsce Europejska Partia ludowa zanotowała trzecią w tym roku klęskę, mimo, że - jak pisał „Le Monde” - UE przełożyła na okres powyborczy wyegzekwowanie od rządu w Warszawie różnych zobowiązań. Przegrana kandydata PO to cios w unijny mainstream, ale też zwycięstwo Karola Nawrockiego, za którym stał PiS, stało się źródłem nadziei dla całej europejskiej prawicy.
Niewielkim pocieszeniem dla EPL jest fakt wygrania wyborów w Portugalii przez Partię… Socjaldemokratyczną (sic!) , bo taką nazwę ma tamtejsza centroprawica, która po erze prawicowego dyktatora Salazara przez kolejne pół wieku bała się i boi jakiejkolwiek asocjacji z „prawicowością”. Na tym skorzystała relatywnie nowa formacja jednoznacznie odwołująca się do wartości prawicowych, antyemigracyjna i Unio-sceptyczna CHEGA. Uzyskała ona w wyborach 18 maja najlepszy wynik w historii, bo 23 proc. (drugi rezultat w stawce) i zwiększyła z 52 do 60 liczbę mandatów w parlamencie (choć spodziewała się w najlepszym razie rezultatu ok. 20 proc.).
Tak przebiegały wybory na Starym Kontynencie w pierwszych sześciu miesiącach 2025. W drugim półroczu najciekawiej zapowiadają się elekcje w Czechach i Mołdawii.
