Wstrząsająca relacja b. pracownika szpitala o pracy Kacprzyka!
TYLKO U NAS. Wstrząsająca relacja b. pracownika szpitala o pracy Kacprzyka! "Był chamski i arogancki"

Na jaw wychodzą kolejne kulisy działalności Dawida Kacprzyka! „Jedyne, co mogę powiedzieć to, że był tutaj człowiek Trzaskowskiego i on się też tym chwalił” - wskazał w rozmowie z reporterem Telewizji wPolsce24 Rafałem Jarząbkiem były pracownik Szpitala Południowego, który prosił o zachowanie anonimowości.
Na jaw wychodzą kolejne kulisy działalności Dawida Kacprzyka! „Jedyne, co mogę powiedzieć to, że był tutaj człowiek Trzaskowskiego i on się też tym chwalił” - wskazał w rozmowie z reporterem Telewizji wPolsce24 Rafałem Jarząbkiem były pracownik Szpitala Południowego, który prosił o zachowanie anonimowości.
Jak poinformował prezydent Warszawy, w piątek została odwołana Rada Nadzorcza Szpitala Południowego. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ, placówkę prześwietli także Państwowa Inspekcja Pracy. Wniosek o objęcie placówki kontrolą złożył do PIP poseł PiS Michał Wójcik. W odpowiedzi na pismo polityka Urszula Langer, zastępca Głównego Inspektora Pracy, poinformowała, że zwróciła się o przeprowadzenie takiej kontroli do Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie.
Dziennikarze serwisu Zero.pl podali, że według informacji, które posiadają, ordynator oddziału chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego o nieprawidłowościach w działaniach Dawida Kacprzyka, ówczesnego koordynatora SOR tej placówki, poinformował w czerwcu 2025 r. zarząd szpitala i radę nadzorczą. A w lipcu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
„Był tutaj człowiek Trzaskowskiego”
Jak udało się ustalić reporterowi Telewizji wPolsce24 Rafałowi Jarząbkowi, Dawid Kacprzyk w Szpitalu Południowym chwalił się tym, że to właśnie za jego sprawą jeden z doświadczonych lekarzy stracił swoją pracę.
Jedyne, co mogę powiedzieć to, że był tutaj człowiek Trzaskowskiego i on się też tym chwalił. Słyszałem, jak mówił, że z Rafałem gdzieś tam jedziemy na wybory, jak te kampanie były. Mówił o nim Rafał. Nie, że pan prezydent, tylko tak, jakby to był jego bardzo dobry kolega
— wskazał anonimowo były pracownik Szpitala Południowego.
Coś się pokłócili na SOR-ze, że Dawid wymyślił niesamowicie pilną konsultację i natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować. Oni byli zajęci czymś innym i powiedzieli, że przyjdą, jak będą mogli. A on wydzwaniał do nich. Nie wiem, czy oni byli na bloku, czy mieli jakąś tam akcję na oddziale u siebie. Ale w każdym razie nie mogli przyjść natychmiast. Dawid twierdził, że to już ma być, bo jest zagrożenie życia i że on będzie takie raporty pisał. I później przyszli, zobaczyli, że to w sumie mogło czekać i czekać. Także nie było to nic pilnego, a się oderwali od czegoś, co naprawdę zagrażało życiu i tam go troszeczkę ten ordynator zrugał
— relacjonował.
Potem chwalił się, że to jego zasługa, że nie ma ordynatora
— dodał.
On był chamski i arogancki. On po prostu zaczepiał ludzi słownie i próbował prowokować, bo jakby to była woda na jego młyn, zwłaszcza jak sobie kogoś upatrzył. Ale to też przechodziło na życie prywatne
— wskazał nasz rozmówca.
Przypomnijmy, według doniesień portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk — który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus — miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Czytaj także
Telewizja wPolsce24/tt
