NASZ WYWIAD

Wracają "Strefy wolne od LGBT". "Nie odpuścimy, mamy 100 proc. racji"Wracają "Strefy wolne od LGBT". "Nie odpuścimy, mamy 100 proc. racji"

AW_Sady_05022020_01.webp
Sąd Najwyższy (Fratria)
FacebookTwitter

Gmina Tuszów Narodowy postanowiła wnieść kasację ws. zainstalowania na trasie prowadzącej do gminy drogowych tablic informacyjnych z napisem w czterech językach "Strefa wolna od LGBT". Poprzednie instancje sądu wydawały wyroki korzystne dla autora akcji Barta Staszewskiego, działacza LGBT. Portal wPolityce.pl rozmawiał na ten temat z wójtem Andrzejem Głazem, który pełni już czwartą kadencję na swoim stanowisku.

wPolityce: Jesteście jedną z kilku gmin, które pozwały agitatora LGBT. Ale Dotąd jedyną, która postanowiła złożyć kasację. Co państwa skłania do podjęcia dalszej walki?

Andrzej Głaz, wójt gminy Tuszów Narodowy: Niesprawiedliwy wyrok. Bardzo niesprawiedliwy! Te znaki były powieszone bez naszej zgody, to już nawet z punktu widzenia prawnego nie mogło się zdarzyć. Ten człowiek je wieszał i szkalował naszą gminę, szkalował radnych, wójta, ale i wszystkich mieszkańców. Jakbyśmy dyskryminowali ludzi związanych z LGBT, ludzi innych orientacji, a to w ogóle nie jest prawdą. Jednak przekaz poszeł w eter. To było wówczas zagranie pod publikę kłamliwą informacją. Przecież jeżeli ktoś przychodzi do gminy, to ja czy urzędnicy nie pytają się, jakiej jest orientacji seksualnej, jakie ma poglądy polityczne, tylko każdy jest obsługiwany w jednakowy sposób. 

Czemu zatem się sprzeciwialiście?

Była podjęta uchwała o stanowisku sprzeciwiającym się ideologii, powtórzę: ideologii. Nie chcemy, żeby nam tutaj wprowadzano niezdrowe poglądy LGBT. Tego sobie radni nie życzą i jako radni i jako rodzice. Mieliśmy więc prawo wyrazić swój pogląd! Ostatecznie zmuszono nas, jako chyba jedną z ostatnich gmin, by cofnąć to stanowisko. Nie dostawaliśmy środków, byliśmy cały czas w jakiś sposób dyskryminowani i naciskani, by je wycofać. Jednak również w wycofującym się stanowisku wyraziliśmy pogląd, że ta ideologia absolutnie nie powinna być wprowadzana do szkół. Jesteśmy przecież państwem niepodległym. Nie powinno być tak, że ktoś obcy nam swoją ideologię narzuca, a my nie możemy się nawet w tej sprawie wypowiedzieć.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że tablice informacja na tablicach drogowych   o strefach wolnych od LGBT była prawdziwa. Zgodził się z tym sąd apelacyjny. Dlaczego nie jesteście w stanie przekonać polskich sądów, że jest inaczej?

To już by trzeba było pytać raczej sądu. Ja uważam, że mamy 100 procent racji i tak też uważają radni, którzy podejmowali tę decyzję o stanowisku. Za panem Staszewski stoją ludzie związani z polityką, z obecną władzą, którym ten wyrok odpowiada. Przeciwko nam jest cała machina, a ja dysponuje prawnikiem z gminy i pomaga nam pani mecenas, która to robi pro bono. 

Jest pan już czwartą kadencję na tym stanowisku. Czy kiedykolwiek zdarzył się w gminie przypadek dyskryminacji ludzi LGBT?

Nigdzie i nikt czegoś takiego mi nie zarzucił i nigdy taka rzecz nie miała miejsca. Mnie po prostu nie interesuje, jak ludzie żyją, nie zaglądam nikomu do domu, ale niech nikt też nie zagląda mi do moich dzieci. Mam dzieci, mam już wnuki i inni radni też mają i nie życzymy sobie tej ideologii paprania mózgów tak małym dzieciom i młodzieży. Przecież tego się później nie da już wyprostować w szkołach. A nasz sprzeciw w tamtym czasie był wobec tego, co dziś rząd wprowadza w życie. Tak zwana edukacja zdrowotna już to zaczyna wdrażać. 

Czy były w takim razie przypadki protestów rodziców, którzy skarżyli się na nauczanie w szkołach zgodnie z tradycyjnymi wartościami? Ktoś chciał w państwa gminie LGBT w szkołach?

Nie, nie było tutaj żadnych protestów rodziców. Ludzie tutaj przyjęli bardzo dobrze nasze stanowisko. Nie było ani jednego protestu w tej sprawie,  tak samo jak w kwestii nauczania w szkołach. 

A czy w razie braku satysfakcjonującego wyroku w Sądzie Najwyższym w ramach kasacji, będziecie się odwoływać do instytucji europejskich?

Na pewno się nad tym zastanowimy. Trudno mi powiedzieć, ale patrząc na dzisiejsze instytucje europejskie, przez kogo one są zajmowane, to nie wiem jaki byłby wyrok. Niemniej nie mamy zamiaru odpuszczać, bo uważam, że mamy 100 procent racji. Czarne powinno się nazywać czarnym, a białe białym.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.