Wlatuje co chce! A rząd wysyła SMSy, że jest atak na Ukrainie!Wlatuje co chce! A rząd wysyła SMSy, że jest atak na Ukrainie!

Ekipa Donalda Tuska regularnie wysyła Polakom komunikaty SMS o wojnie za wschodnią granicą, ale nie potrafi upilnować własnego terytorium. Rządowy system straszy nalotami na Ukrainę, podczas gdy nad Mazowszem swobodnie lądują balony przemytników, a sąsiedzi z Litwy alarmują, że przez polską przestrzeń powietrzną przeleciał uzbrojony dron wojskowy.
Mieszkańcy wschodnich regionów kraju mają prawo czuć się oszukani. Zamiast szczelnej obrony przeciwlotniczej i realnej ochrony polskiego nieba, obecny obóz władzy zaoferował obywatelom chaos informacyjny i nerwowe podrywanie myśliwców.
Balony pod Warszawą i kompromitacja służb
Przedpołudnie w poniedziałek 19 października przyniosło kolejny incydent kompromitujący państwowe systemy nadzoru. Na terenie powiatu mińskiego, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od stolicy, wylądowały dwa balony, które najprawdopodobniej służyły do przemytu towarów ze wschodu. O żadnym z nich wojskowe radary nie ostrzegły mieszkańców.
Służby zaczęły działać dopiero wtedy, gdy obiekty znalazły się na ziemi. Pierwsze zgłoszenie przekazała służbom Straż Graniczna o godzinie 9:27 w rejonie gminy Siennica. Kolejny obiekt odnalazł mieszkaniec w okolicy miejscowości Kiczki w gminie Cegłów, a policja otrzymała sygnał o godzinie 10:46. W obu przypadkach nie odnaleziono pakunków dołączonych do balonów. Śledczy biorą pod uwagę wersję, według której przestępcy odebrali nielegalny ładunek jeszcze przed przyjazdem patroli policji i straży pożarnej.
Uzbrojony dron nad Podlasiem? Litwa nie ma złudzeń
Incydent pod Mińskiem Mazowieckim to tylko wierzchołek góry lodowej. W niedzielę 18 października w rejonie poswolskim na północy Litwy uderzył ukraiński dron przenoszący materiały wybuchowe, uszkadzając odłamkami cywilny samochód. Litewskie władze nie pozostawiają wątpliwości: maszyna dotarła do nich znad Polski.
Informację tę przekazał w poniedziałek premier Litwy Mindaugas Sinkevicius. Jeszcze dosadniej sprawę przedstawił doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego w rozmowie z agencją BNS:
„Mogę powiedzieć bardzo jednoznacznie: mamy uzasadnione dane, że dron przekroczył polską granicę” - wskazał Deividas Matulionis.
Tymczasem polskie Ministerstwo Obrony Narodowej tradycyjnie chowa głowę w piasek. Rzecznik MON Janusz Sejmej ogłosił, że nasze radary nie potwierdzają przelotu drona, a szef resortu dopiero polecił wojsku przeprowadzenie analizy zapisów radiolokacyjnych. Przez terytorium RP przelatuje uzbrojony bezzałogowiec bojowy, a kierownictwo resortu obrony dowiaduje się o sprawie z Wilna.
Festiwal SMS-ów zamiast realnego bezpieczeństwa
W tym samym czasie aparat urzędniczy tworzy pozory działania za pomocą masowej wysyłki wiadomości telefonicznych. W niedzielę i w poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyłało mieszkańcom województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o rosyjskim ataku na Ukrainę. W poniedziałek czasowo wstrzymano też operacje na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie, a komunikaty RCB odwołano po niespełna dwóch godzinach. Aparat urzędniczy pod wodzą Donalda Tuska próbuje przykryć brak realnej ochrony granic masową wysyłką wiadomości tekstowych.
Sama Straż Graniczna przyznaje w swoich komunikatach, że balony używane przez przemytników stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz mienia. Z kolei kluczowy program „Barbara”, który zakładał zakup czterech aerostatów wczesnego ostrzegania mających uszczelnić polskie niebo, notuje opóźnienia.
Zespół wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
