Weto prezydenta. Panika rządzących!

Weto prezydenta. Panika rządzących!

da87944887df46e0b768ea544c274c08.webp
Fratria / Koalicja 13 grudnia wściekła na weto prezydenta Karola Nawrockiego
FacebookTwitter

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej wywołała wściekłość środowisk lewicowo-liberalnych. "To odebranie ludziom elementarnego poczucia bezpieczeństwa i godności" - grzmiała Katarzyna Lubnauer.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą.

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku.

Do umowy można byłoby także załączyć aneks zawierający testamenty obu stron.

Wściekłość 

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego wywołała wściekłość przedstawicieli koalicji 13 grudnia oraz sprzyjających im mediów.

Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw – takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę

- przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, lider PSL-u, minister obrony narodowej. 

Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. To oznacza, że tysiące par nadal pozostaną bez podstawowych gwarancji bezpieczeństwa w najtrudniejszych momentach życia, w szpitalu, podczas choroby, czy po śmierci partnera. To nie jest spór ideologiczny. To odebranie ludziom elementarnego poczucia bezpieczeństwa i godności

- grzmiała Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji narodowej z Koalicji Obywatelskiej.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Tym samym obrócił się plecami do dwóch milionów osób żyjących dziś w związkach nieformalnych. Słowa „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” trafiły właśnie do kosza. Prezydent swoim wetem nie zatrzyma zmiany społecznej. Poparcie dla związków partnerskich i równości małżeńskiej z roku na rok rośnie. Dzisiejsze weto nie jest blokadą, a opóźnieniem zmiany prawa. Nie zbaczam z objętego przeze mnie kursu. Jak nie drzwiami, to oknem. Polska dziś uznaje małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą, choć nie wszystkie świadczenia jeszcze są dla nich dostępne. To jest rzecz, którą jako Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości chcę dowieźć. Będę Was informowała o dalszych działaniach

- zapowiedziała Katarzyna Kotula, sekretarz stanu w KPRM z Lewicy.

Prezydent myśli, że rzuca rządowi kłody pod nogi. Prawda jest taka, że rzuca je milionom osób żyjących w związkach nieformalnych. Zmian społecznych nie powstrzyma, a jedynie pokazuje, że jego troska o rodzinę to fałsz
 
- przekonywała Joanna Wicha, posłanka Lewicy.
 

Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. To zła decyzja. To bardzo zła decyzja. Ta ustawa nie była rewolucją. Nie wprowadzała małżeństw jednopłciowych, adopcji dzieci ani zmiany stanu cywilnego. Była trudnym, dla wielu osób zdecydowanie zbyt ostrożnym kompromisem. Dawała jednak ludziom podstawowe bezpieczeństwo - możliwość uregulowania spraw wspólnego mieszkania i majątku, dziedziczenia, podatków, świadczeń, dostępu do informacji medycznej, reprezentowania bliskiej osoby przed urzędem czy decydowania o pochówku. Prezydent mówi, że „każdy obywatel zasługuje na szacunek i bezpieczeństwo”, po czym wetuje ustawę, która właśnie to bezpieczeństwo miała zapewnić. Mówi o obronie małżeństwa, jakby możliwość uzyskania informacji o stanie zdrowia partnera, wspólnego rozliczenia podatków albo zabezpieczenia mieszkania po jego śmierci zagrażała czyjemukolwiek małżeństwu. Nie zagrażała. Państwo nie może nadal udawać, że miliony Polek i Polaków żyjących w trwałych związkach nie istnieją. Są wśród nich seniorzy, osoby po rozwodach, pary różnopłciowe i jednopłciowe. Pracują, płacą podatki, opiekują się sobą i budują wspólne życie, ale w chwili choroby, śmierci albo kontaktu z urzędem nadal mogą zostać potraktowani jak zupełnie obcy ludzie. To weto nie chroni rodziny. Ono chroni ideologiczny monopol na słowo „rodzina” i pozostawia realnych ludzi bez realnej ochrony. Prawo nie powinno pytać, kogo kochasz, zanim pozwoli Ci zadbać o najbliższą osobę

- przekonywał Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony. 

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statucie osoby najbliższej. Wstyd!

- atakowała Ewa Szymanowska, posłanka Centrum. 

Karol Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. Prezydent uprzedzeń i własnych urojeń, mający gdzieś poglądy i potrzeby obywateli myślących inaczej niż on. Może kiedyś doczekamy się „prezydenta wszystkich Polaków”, ale póki co, mamy partyjniaka
 
- pisał Janusz Schwertner, redaktor naczelny Goniec.pl.
 

as/źr. wPolityce.pl za X i PAP

 
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.