Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodniaUwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

W świecie, który dziecinnieje w zastraszającym tempie, warto przywołać słowa Prymasa Tysiąclecia z 1976 r., gdy przestrzegał, że Polska musi się zająć w pierwszej kolejności własnymi dziećmi.
Lech Wałęsa wsparł Władysława Frasyniuka, który określił polskich żołnierzy broniących granicy z Białorusią jako „watahę psów” i „śmiecie”.
Podpisuję się pod tym, co powiedział. Jeśli Frasyniuk by się tego wyparł, mogę przyjąć, że ja to powiedziałem
– stwierdził były prezydent, a więc również były zwierzchnik sił zbrojnych, dodając: „On zastosował radykalne słownictwo i dlatego jest głośno”. Jest głośno, ale też pachnie wyjątkowo brzydko.
Janusz Lewandowski, minister ds. prywatyzacji w rządach Suchockiej i Bieleckiego, później unijny komisarz:
Na granicy z Białorusią, z woli rządzących hańbiony jest polski mundur. W przeszłości był hańbiony wielokrotnie, ale to było za komuny. (…) to jest kraj narodzin Solidarności, rządzony przez ludzi, których gęba jest pełna chrześcijańskich frazesów. Pora teraz, aby ten nieco zabrudzony polski mundur odzyskać od Błaszczaka, Kamińskiego i Kaczyńskiego
Odzyskać, a potem pewnie sprzedać. Oni tylko to umieli – wyprzedawać.
Z kolei Szymon Hołownia wsparł posła KO, który usiłował przedrzeć się przez granicę, ale nie zdołał, bo się przewrócił.
Z kogo wy się śmiejecie, mędrcy wielcy? Z Franka Sterczewskiego, który wczoraj próbował zrobić ludzką rzecz, dostarczyć tym ludziom jedzenie, picie, lekarstwa, zachować się tak, jak powinien zachować się każdy człowiek, a na co dzisiaj Rzeczpospolitej nie stać. Z niego się śmiejecie, że robi to, co powinien zrobić każdy człowiek?
– pyta lider Polski 2050. Przy takiej postawie to do 2050 r. Polski na pewno nie będzie.
Opozycja tak się rozochociła we wsparciu dla Łukaszenki, że Donald Tusk zarządził odwrót.
Polskie granice muszą być szczelne i dobrze chronione. Kto to kwestionuje, nie rozumie, czym jest państwo
– ogłosił w mediach społecznościowych. Europosłanka KO Róża Thun nie kryła zdumienia:
Donald, czytam ten wpis, w kontekście sytuacji w Afganistanie i informacji docierających od NGOsów, które są dziś na naszej wschodniej granicy, i… nie pojmuję!
Cóż, nie jest to zaskoczenie.
Iwona Hartwich, również posłanka KO:
Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później! Od czego macie służby?
Czy do swojego domu, pani poseł, też najpierw wpuszcza obcych, a dopiero potem pyta, kim są?
Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog na łamach „Gazety Wyborczej”:
Drut kolczasty staje się nowym symbolem Polski. Dewiza »Za wolność naszą i waszą« brzmi dziś równie szyderczo, jak »Arbeit macht frei«
Do tego wezwanie:
Pojedźmy tam i symbolicznie przewróćmy (…) te zasieki. Zaprotestujmy – czynnie i zdecydowanie, w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Barierki są tylko w głowach
Śmiało. Najlepiej od strony białoruskiej. Sądzimy, że przepustkę wydadzą. To (nieformalni?) sojusznicy.
Bo na Białorusi podejście do granicy nie jest proste.
Przecież to jest białoruska strefa nadgraniczna. To nie jest, jak w Polsce, że można sobie siedzieć na samej granicy. Żeby przebywać w strefie nadgranicznej na Białorusi – i to od zawsze tak było – trzeba mieć specjalną przepustkę. Wystarczy, że ekipa telewizyjna tam wjedzie, to jest od razu wywożona za uszy, a jeszcze jak się tam dobrze narazisz, to jesteś od razu deportowany, więc tu nie ma mowy o żadnym siedzeniu na granicy, z którym biedne służby łukaszenkowskie nic nie mogą zrobić
– tłumaczy Agnieszka Romaszewska, szefowa TV Biełsat, w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Może pożyteczni idioci w końcu otrzeźwieją?
Urszula Sara Zielińska, posłanka Koalicji Obywatelskiej z ramienia partii Zieloni, zorganizowała zbiórkę darów dla imigrantów:
Kochani, daliśmy radę! BRAWO! Od wczoraj do biura poselskiego przychodzą cudowne osoby z pomocą dla ludzi, którzy utknęli na granicy. Mamy już mnóstwo rzeczy! Dziękuję!
Na zamieszczonych zdjęciach widać m.in. puszki z… wieprzowiną. Cóż, służby łukaszenkowskie są lepiej zorientowane niż ich polscy pomocnicy: dostarczają ludziom przywiezionym z Iraku puszki z wołowiną. Fachowcy.
Do niektórych już dotarło, że zwiezieni samolotami imigranci są bronią, po którą sięgnął reżim Łukaszenki. Magdalena Adamowicz:
ŻADNE względy ani okoliczności prawne, formalne czy nawet wojskowe, NIE zdejmują z nas obowiązku podania pomocnej dłoni cierpiącemu człowiekowi. Nawet na wojnie opatruje się rannych żołnierzy
Tak, ale po bitwie, a nie w czasie, gdy trwa walka.
Piotr Gursztyn opisał w mediach społecznościowych prześladowanie dzieci rodziców kojarzonych z PiS w warszawskich szkołach.
Ponieważ dzieci mają prawicowych rodziców to przestały być zapraszane na klasowe kinder-balle. Koledzy i koleżanki są zbyt mali, by wiedzieć o polityce, ale ich rodzice zdecydowali za nich. Tolerancja a la Miasteczko Wilanów. Żeby było jasne: dotyczy to dzieci z pierwszych klas podstawówki
Cóż, skoro ma się serca otwarte na imigrantów, to już nie starcza miejsca na życzliwość dla rodaków.
Prześladowanie dzieci za poglądy rodziców popiera były poseł Nowoczesnej Piotr Misiło:
I słusznie. PiS to bandyci i nie wolno ich wspierać. Rodzice tych dzieci muszą mieć świadomość, że czynią źle i że ostracyzm, to ich najmniejszy problem, bo tych biorących bezpośredni udział w przestępstwach PiS, czeka odpowiedzialność karna
Gdy zwrócono mu uwagę, że łamie zasady tolerancji, odpowiedział:
To nie ma nic wspólnego z tolerancją. PiS łamie prawo, Konstytucję (…). Dzieci muszą o tym wiedzieć, a rodzice mieć świadomość tego, że czynią zło zadając się z tymi bandytami
Jeszcze tylko ciemne koszule, pochodnie i będzie jak w latach 30. u naszych zachodnich sąsiadów.
„Ponure psychole”, „Bydlaki! Brak na wasze kłamstwa innych słów – na szczęście już niedługo”, „autorytarne zapędy PiS osiągnęły w tej kadencji apogeum”, „dużo uśmiechu, a jest z czego się radować, bo każdy poranek to jeden dzień mniej do utraty władzy przez PiS. Rozkład tego mafijnego układu skończy się szybciej niż się spodziewacie”, „banda socjalistów, umysłowych karłów na czele z zakompleksionym pseudointelektualistą”, „Powiedzieć zdrajcy narodu to mało! Brzydzę się wami i gardzę takimi postawami” – tak Robert Anacki, do niedawna wiceszef Porozumienia, opisuje w mediach społecznościowych Prawo i Sprawiedliwość. Można powiedzieć: Porozumienie w pigułce.
Klaudia Jachira, posłanka KO znana z licznych prowokacji, weźmie udział w Campusie Polska Przyszłości – zapowiadanej od dawna politycznej imprezie Rafała Trzaskowskiego. Opowie m.in. o tym, „jak nie bać się wyrażać własnych myśli i robić to w taki sposób, by nas słuchano? Krótko mówiąc – jak ominąć system?”. Celna ilustracja zakłamania, które mamy w Polsce. Bo przecież to nie myśli, a wykrzywione echo przekazu medialnego. To nie omijanie systemu, ale jego obrona i wzmacnianie. A do tego szydzenie z ofiar tragedii smoleńskiej. Jak to mawia Bronisław Wildstein, żyjemy w świecie na opak, odwróconym, gdzie sensy i wartości są postawione na głowie, gdzie nienawistnicy organizują się, by walczyć z nienawiścią.
W świecie, który dziecinnieje w zastraszającym tempie, warto przywołać słowa Prymasa Tysiąclecia z 1976 r., gdy przestrzegał, że Polska musi się zająć w pierwszej kolejności własnymi dziećmi:
Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie »zbawiania świata« kosztem własnej Ojczyzny
Nic dodać, nic ująć. Przypominamy: beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i matki Elżbiety Róży Czackiej odbędzie się 12 września o godz. 12.00 w Warszawie w Świątyni Opatrzności Bożej.
Radosław Sikorski:
Oświadczam, że za sąsiada wolałbym jednego z moich afgańskich tłumaczy niż Krystynę Pawłowicz
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego odpowiedziała następująco:
Nawet to rozumiem… Ja się w pana okolice wprawdzie nie wybieram, ale pana koledzy z Talibanu pewnie i owszem… Szkoda tylko tego polskiego dworku… No, to Allah z panem…
Koncepcja słuszna: imigrantów należy osadzać przy tych, którzy głośno się tego domagają.
Artykuł z 35/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
