Tusk zaciera ręce. Senat nie zgodził się na SzpytmęTusk zaciera ręce. Senat nie zgodził się na Szpytmę

"Spodziewałem się takiego wyniku głosowania, więc nie jest to dla mnie zaskoczenie" - tak Mateusz Szpytma skomentował brak zgody Senatu na jego powołanie na prezesa IPN. Jego zdaniem na wynik głosowania największy wpływ miało to, że był wiceprezesem IPN w czasach, gdy Instytutem kierował Karol Nawrocki. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa.
Zgodnie z ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej prezesa IPN powołuje i odwołuje Sejm zwykłą większością głosów, za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium IPN, które zgłasza kandydata spoza swojego grona. Kadencja prezesa trwa pięć lat. Dziś Senat nie zgodził się na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W głosowaniu poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. Wcześniej Szpytma został wybrany na prezesa IPN przez Sejm. Przeważyły głosy Koalicji Obywatelskiej. Taki scenariusz zapowiedział wcześniej szef KO, premier Donald Tusk.
Spodziewałem się takiego wyniku głosowania od pewnego czasu, więc nie jest to dla mnie zaskoczenie. Nie traktuję tego w kategoriach rozczarowania, wystartowałem, przeszedłem przez dwa ważne etapy, trzeciego się nie udało, trudno
- powiedział wiceprezes IPN.
Zemsta Tuska
Dr Szpytma zapytany o to, co jego zdaniem zaważyło na takim, a nie innym wyniku głosowania.
Myślę, że moje związki z obecnym prezydentem jako prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Dawano mi wielokrotnie do zrozumienia, że to, iż byłem zastępcą Karola Nawrockiego, nie działa na moją korzyść
- odpowiedział Szpytma.
Dopytywany o zarzuty NIK w sprawie niegospodarności w IPN w czasach, gdy Instytutem kierował Karol Nawrocki, a on był jego zastępcą, Szpytma przyznał, że czeka „na działania odpowiednich służb w tej sprawie”.
Mimo że od ogłoszenia raportu NIK minął ponad rok, nie słyszałem o żadnym śledztwie prokuratury w tej sprawie. A raport NIK za kolejny rok jest opisowy, nie jest negatywny
- zaznaczył.
Dodał, że teraz Instytutem nadal będzie kierował Karol Polejowski.
Instytutem od 6 sierpnia 2025 roku kieruje pan profesor Karol Polejowski i to nadal będzie miało miejsce. To, że zostałem wybrany na prezesa IPN przez Sejm, nie spowodowało żadnych zmian, nawet między głosowaniem w Sejmie i w Senacie byłem prezesem IPN w zawieszeniu
- wyjaśnił Szpytma.
Wynik głosowania w Senacie powoduje, że Kolegium IPN musi ogłosić kolejny, trzeci już od sierpnia ub. roku konkurs na prezesa IPN. Szpytma został zapytany, czy będzie znów kandydował.
Nie sądzę, przynajmniej w najbliższym czasie nie ma takich planów
- odpowiedział.
Tusk odgraża się ws. Szpytmy i IPN! W tle Senat
koal/PAP
