PSL chodzi wokół sprawy Szpytmy. Tusk przegra wojnę o prezesa IPN?
PSL chodzi wokół sprawy Szpytmy w Senacie. Tusk przegra wojnę o prezesa IPN?

Losy Mateusza Szpytmy jako przyszłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej mogą rozstrzygnąć się dzięki jej bierności. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że w Senacie część polityków KO rozważa wstrzymanie się od głosu lub nawet nieuczestniczenie w głosowaniu. Taki wariant dawałby kandydatowi popieranemu już przez koalicyjne PSL realną szansę na zatwierdzenie.
Sejm wybrał, ale decyzja należy do Senatu
Mateusz Szpytma uzyskał w Sejmie 226 głosów. Poparli go posłowie PiS, PSL, Konfederacji oraz ośmioro parlamentarzystów Polski 2050. Przeciw byli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.
To jednak dopiero pierwszy etap procedury. Ostateczną decyzję podejmie Senat, gdzie większość mają KO i Lewica. Właśnie dlatego jeszcze kilka dni temu wydawało się, że kandydatura Szpytmy nie ma większych szans.
Stanowisko Koalicji Obywatelskiej było dotąd jednoznaczne.
Są ważne powody, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie. Nie muszę ich tutaj tłumaczyć. Tak że to formalne ogłoszenie przez pana marszałka było w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji
– podkreślał w Sejmie Donald Tusk
PSL nie rezygnuje z przekonywania koalicjantów
Ludowcy pozostają zatem jedynym koalicyjnym zwolennikiem kandydatury obecnego wiceprezesa IPN i przekonują partnerów, że warto dać mu szansę.
Mam ogromny szacunek do jego dzieła życia, którym jest Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Ulmów. Poza tym jest badaczem ruchu ludowego, napisał ponad 140 prac popularnonaukowych i naukowych. Jest porządnym człowiekiem i postacią apolityczną, więc nie będzie robił polityki
– mówi Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL, cytowany przez Wirtualną Polskę.
Przychylne opinie płyną również z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego.
To dobry wybór. Nie jest to człowiek sterowalny. Jest merytoryczny, ma swoją pragmatykę. Daje gwarancję stabilności działalności Instytutu
– mówi wp.pl współpracownik Karola Nawrockiego .
Argument PSL: Alternatywą Karol Polejowski
Według rozmówców Wirtualnej Polski ludowcy przekonują koalicjantów także innym argumentem. Jeśli Senat odrzuci kandydaturę Szpytmy, kolejnym kandydatem wskazanym przez Kolegium IPN może zostać Karol Polejowski, kojarzony z byłym prezesem Instytutu, a obecnym prezydentem Karolem Nawrockim.
Choć przy obecnym układzie sił w Sejmie Polejowski miałby niewielkie szanse na wybór, sytuacja mogłaby zmienić się po kolejnych wyborach parlamentarnych. To właśnie ten scenariusz PSL przedstawia jako argument za zaakceptowaniem obecnej kandydatury.
W KO pojawił się wariant „pasywny”
Ludowcy przypominają również, że niemal jednomyślnie poparli w Sejmie kandydaturę Sylwii Gregorczyk-Abram na Rzecznika Praw Obywatelskich, mimo własnych zastrzeżeń. Liczą, że partnerzy z KO odpowiedzą podobnym gestem.
Nie musi to jednak oznaczać głosowania „za”. W przypadku wyboru prezesa IPN wystarcza zwykła większość głosów, wystarczy zatem wstrzymanie się od głosu lub nieobecność części senatorów.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, właśnie taki wariant jest obecnie analizowany.
Nie wykluczamy jakiejś pasywnej postawy w tej sprawie. W tej chwili badamy jego publikacje, bo przypina mu się łatkę antyukraińską, a z publikacji to nie wychodzi. Natomiast jeżeli nie zdecydujemy się na niego, to następny w kolejce jest Karol Polejowski, który jest bliżej prezydenta
– mówi ważny senator KO, przytaczany przez wp.pl.
SC/wp.pl
