Tusk miał rosyjską wtykę w rządzie?! "Najważniejszy departament"Tusk miał rosyjską wtykę w rządzie?! "Najważniejszy departament"

Afera z posłem KO Michałem Kołodziejczakiem w roli głównej, który - wedle relacji jego byłych współpracowniczek - miał m.in. brać narkotyki, proponować je jednej z kobiet, a także poniżać kobiety, wyzywać je i stosować przemoc, zszokowała Polaków. Okazuje się jednak, że w sprawie może być i drugie dno, które sprawiałoby, że nie jest to wyłącznie afera obyczajowa. Chodzi o fakt, że Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa.
Michał Kołodziejczak, który jak ostatecznie i dobitnie pokazuje materiał Kanału Zero, nie jest człowiekiem poważnym, był wiceministrem rolnictwa w rządzie Donalda Tuska. Poseł Janusz Kowalski zwrócił uwagę na platformie X, że Kołodziejczakowi podlegał kluczowy departament w resorcie rolnictwa. Polityk KO mógł zatem być w zainteresowaniu służb innych państw, w tym rosyjskich.
"Gratka dla służb"
Człowiek Tuska Michał Kolodziejczak nadzorował najważniejszy w ministerstwie rolnictwa departament rynków rolnych. Wrażliwe informacje dla polskiego rolnictwa i przetwórstwa. Gratka dla służb rosyjskich, ukraińskich czy niemieckich. Resztę każdy sobie może dopowiedzieć
- podkreślił Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony. Faktycznie, skoro Kanał Zero zdołał pozyskać na Kołodziejczaka mocne materiały, zupełnie go kompromitujące, to co dopiero mogłyby zrobić zagraniczne służby?
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
