Trzaskowski weźmie się za dziki? Na razie ma apel do mieszkańcówTrzaskowski weźmie się za dziki? Na razie ma apel do mieszkańców

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski postanowił wreszcie odnieść się do problemu coraz liczniejszej obecności dzików na ulicach i osiedlach Warszawy. „Uzyskaliśmy zgodę Marszałka Województwa na odstępstwo od zakazu płoszenia dzików i płoszymy wszędzie tam, gdzie jest dokąd przepędzić te zwierzęta. Tam gdzie trzeba interweniować, główną metodą nie jest strzał, tylko odłów” – zapewnia polityk. Trzaskowski wyjaśnia, że powołał również specjalny zespół, a ten z kolei wyłoni grupę, która przygotuje odpowiednie zmiany prawa.
Dziki coraz liczniej widywane są na ulicach Warszawy i innych dużych miast w Polsce. Obawy mieszkańców zaczynają narastać, tym bardziej gdy dochodzi od ataków zwierząt na ludzi, a dziki pojawiają się na terenie placów zabaw, szkół i przedszkoli. Z jednej strony mamy zwolenników bardziej twardych działań wobec tych zwierząt, z drugiej - ludzi i środowiska sugerujące, że dziki są niegroźne i nie należy ich eliminować.
Co zrobić z dzikami?
Wielu Warszawiaków zapewne zastanawiało się, czy i jakie działania zamierza podjąć prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Polityk zamieścił w mediach społecznościowych rolkę.
W zeszłym roku dostaliśmy od was blisko 9 tys. zgłoszeń dotyczących dzików. 121 z nich dotyczyło ataków. Od początku tego roku łowczowie Lasów Miejskich interweniowali około 1400 razy
- mówi na początku, zapewniając, że dla władz miasta najważniejsze jest zawsze bezpieczeństwo Warszawiaków.
Kiedy dzik pojawia się przy przedszkolu, na placu zabaw czy na ruchliwej ulicy, miasto musi reagować i reaguje. Teraz najważniejsze, bo tu narosło najwięcej nieporozumień. Dlaczego nie wywozimy dzików za miasto? Unijne przepisy o Afrykańskim Pomorze Świń zakazują przemieszczania dzików na terenie całego kraju bez żadnych wyjątków, niezależnie od tego, czy zwierzę jest zdrowe. Ten zakaz obowiązuje w całej Unii, także w państwach, gdzie ASF w ogóle nie występuje
- zwraca uwagę Trzaskowski.
Włodarz stolicy zaznacza, że nie jest tak, iż "pogodził się" z zaistniałą sytuacją i nie zamierza działać.
Podjąłem decyzję, żeby wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa o zwrócenie się do Komisji Europejskiej, o wyłączenie Warszawy spod tego zakazu, bo u nas ASF-u nie ma. Wystąpiliśmy oficjalnie i dostaliśmy odpowiedź odmowną, popartą stanowiskiem głównego lekarza weterynarii.(...) Próbowaliśmy tej drogi - i to wielokrotnie - i została zamknięta nie przez Warszawę
- tłumaczy.
Co z antykoncepcją dla dzików?
Rafał Trzaskowski podkreśla, że ratusz pytany jest przez mieszkańców także o inne rozwiązanie: antykoncepcję dla dzików.
Pytaliśmy o to Głównego Lekarza Weterynarii dwukrotnie, ostatni raz w czerwcu tego roku. Odpowiedź jest dokładnie taka sama. Ani w Polsce, ani w żadnym kraju Unii Europejskiej, nie ma dopuszczonego do stosowania środka antykoncepcyjnego dla dzików. Inspektorat nie ma nawet informacji o prowadzonych badaniach. Nie mogę oprzeć polityki bezpieczeństwa miasta na metodzie, która oficjalnie nie istnieje. Robimy natomiast wszystko, co przepisy dopuszczają, zanim sięgniemy po ostateczność. Uzyskaliśmy zgodę Marszałka Województwa na odstępstwo od zakazu płoszenia dzików i płoszymy wszędzie tam, gdzie jest dokąd przepędzić te zwierzęta. Tam gdzie trzeba interweniować, główną metodą nie jest strzał, tylko odłów. Dzik jest najpierw usypiany. Każde uśmiercone zwierzę badamy pod kątem ASF
- mówi.
Wiem, że w tej chwili Warszawa jest podzielona mniej więcej w połowie. Jedni piszą do mnie, żeby nie ruszać dzików, drudzy, żeby wreszcie działać zdecydowanie, bo boją się wypuścić dziecko na podwórko. Rozumiem obie te racje i żadnej z nich nie lekceważę
- przekonuje prezydent Warszawy.
Trzaskowski powołał zespół. Zespół powołuje grupę
Jaką decyzję podjął na razie Trzaskowski? Powołał specjalny "zespół ds. dzikich zwierząt z udziałem naukowców, praktyków, organizacji społecznych i radnych".
Zespół pracuje od maja w grupach roboczych nad badaniem populacji, analizą metod, edukacją i rekomendacjami. Odbyło się kolejne posiedzenie tego zespołu i zapadła na nim bardzo ważna decyzja. Powołujemy grupę, która przygotuje propozycje zmian w przepisach, takich które dadzą samorządom narzędzia, aby wreszcie rozwiązywać ten problem inaczej
- wskazał.
Bo sedno sprawy jest takie: dzisiejsze prawo nie daje dużemu miastu żadnego innego narzędzia. I to prawo trzeba zmienić. Oczywiście na to musi być zgoda Unii Europejskiej i odpowiednich ministerstw
- tłumaczy prezydent stolicy.
Na koniec prośba do was, bo w tej sprawie naprawdę wiele zależy od nas wszystkich. Nie dokarmiajcie dzików. Zamykajcie altany śmietnikowe i nie zostawiajcie odpadków przy kontenerach. Dzik, który raz znajdzie u nas jedzenie, po prostu wraca i jeszcze sprowadza całe stado. Tak właśnie z osiedla robi się las. Dziki po prostu przychodzą tam, gdzie jest co jeść
- kończy Trzaskowski.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X
