To spotkało Żurka! "Dał się Pan nabrać pranksterom"To spotkało Żurka! "Dał się Pan nabrać pranksterom"
Waldemar Żurek, odpowiadając na wpis Prokuratury Okręgowej w Warszawie ws. posła KO Michała Kołodziejczaka, pisał o rzekomym końcu telefonów z Nowogrodzkiej oraz ręcznym sterowaniu śledztwami. Poseł PiS Radosław Fogiel, kpiąc z ministra sprawiedliwości, stanowczo zareagował na te doniesienia.
Waldemar Żurek odniósł się w mediach społecznościowych do komunikatu prokuratury w sprawie posła Koalicji Obywatelskiej Michała Kołodziejczaka. Przedstawiciel obozu Tuska wykorzystał tę okoliczność do politycznego ataku i zasugerował ręczne sterowanie postępowaniami w przeszłości.
Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną. Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska. Nie ma świętych krów
- napisał Żurek.
"Dał się Pan nabrać"
Na tezy ministra sprawiedliwości zareagował Radosław Fogiel. Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie zostawił na jego deklaracjach suchej nitki, kpiąc z rzekomych rozmów z centralą partii.
Panie Ministrze Żurek, jeśli myśli Pan, że otrzymywał telefony z Nowogrodzkiej, muszę stanowczo powiedzieć, że dał się Pan nabrać jakimś pranksterom
- podkreślił Radosław Fogiel na platformie X.
Parlamentarzysta odniósł się także do spraw dotyczących polityków Platformy Obywatelskiej. Wskazał, że jeśli Żurek potrzebuje zachęty, by nie umarzać ich spraw, Prawo i Sprawiedliwość może coś wymyślić.
Jeśli potrzebuje Pan tego typu zachęty, żeby już nie umarzać spraw ważnych polityków Platformy, to coś wymyślimy
- dodał Fogiel, opatrując wpis uśmiechniętą emotką puszczającą oko.
Kolejne kobiety zgłaszają się ws. Kołodziejczaka. "Porażające informacje"
tt/źr. wPolityce.pl za X
