Ależ nerwy! Tak Dobrzyński broni SiemoniakaAleż nerwy! Tak Dobrzyński broni Siemoniaka
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zareagował na publikację Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczącą nagrań w sprawie Zondacrypto. Dobrzyński przekonuje, że działania ABW wobec firm z rynku kryptowalut były prowadzone w ramach ustawowych kompetencji Agencji i nie mogą obciążać Tomasza Siemoniaka. Dziennikarze WP i TVN24 ustalili natomiast, że istnieją nagrania rozmów funkcjonariusza ABW z pracownicą oraz szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Według ich ustaleń nie są to taśmy obciążające polityków PiS, o których wcześniej mówił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Funkcjonariusz ABW dzwoni do księgowej Zondacrypto
Według ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 historia nagrań sięga marca 2026 r., kiedy wokół szefa Zondacrypto Przemysława Krala oraz samej giełdy zaczęła narastać atmosfera związana z działaniami służb.
Jak opisują dziennikarze, jeden z funkcjonariuszy katowickiej delegatury ABW miał zadzwonić do księgowej Zondacrypto. Miał próbować nakłonić ją do współpracy, posługując się — według relacji opisanej przez WP i TVN24 — zarówno prośbą, jak i groźbą.
Kobieta miała przerwać rozmowę, ale wcześniej ją nagrała i poinformowała o wszystkim Przemysława Krala. Szef Zondacrypto miał następnie skontaktować się z katowicką delegaturą ABW, aby sprawdzić, czy rozmówca rzeczywiście był funkcjonariuszem Agencji.
Według dziennikarzy funkcjonariusz miał później sam oddzwonić do Krala i próbować wyjaśnić sytuację. Te rozmowy również zostały nagrane.
WP i TVN24 wskazują, że właśnie tych nagrań może dotyczyć wypowiedź Waldemara Żurka o taśmach znajdujących się w prokuraturze.
Jadczak: „Nie obciążają polityków PiS”
Współautor publikacji Szymon Jadczak odniósł się do ustaleń również na platformie X.
UWAGA! ZNALAZŁY SIĘ TAŚMY W AFERZE ZONDACRYPTO O KTÓRYCH MÓWIŁ WALDEMAR ŻUREK I INNI POLITYCY ORAZ PEWNI DZIENNIKARZE. Niestety. One nie obciążąją polityków PiS. A Tomasza Siemoniaka. Bo na taśmach nagrał się funkcjonariusz ABW który przez telefon próbuje zwerbować księgową Zondacrypto
– napisał.
Jadczak wskazał przy tym, że Tomasz Siemoniak jako minister koordynator służb specjalnych odpowiada za nadzór nad służbami.
W ubiegłym tygodniu Żurek został zapytany w Polsat News, czy prokuratura dysponuje nagraniami dotyczącymi sprawy Zondacrypto.
Tak, mamy taśmy w prokuraturze
– odpowiedział minister sprawiedliwości.
Żurek zastrzegł wówczas, że nie może ujawnić, kogo dotyczą nagrania. Stwierdził jednocześnie, że nie stanowią one elementu szantażu wobec osób potencjalnie powiązanych ze sprawą giełdy kryptowalut.
Rzecznik broni Siemoniaka
Po publikacji WP i TVN24 za obronę Siemoniaka wziął się jego rzecznik Jacek Dobrzyński. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. przekonywał, że samo prowadzenie działań operacyjnych przez ABW wobec podmiotów z rynku kryptowalut nie może być traktowane jako obciążenie ministra.
Jak podjęcie przez ABW działań operacyjnych wobec firm krypowalutowych miałoby 'obciążać' i 'uderzać' w ministra? Jest wręcz przeciwnie. Po to służby są!
– napisał Dobrzyński.
Rzecznik przekazał, że ABW w ramach swoich ustawowych kompetencji prowadziła „różne działania operacyjne w celu rozpoznania zagrożeń związanych z rynkiem kryptowalut”.
Dobrzyński zakwestionował również sugerowanie, że nagranie rozmowy funkcjonariusza ABW z pracownikiem Zondacrypto miałoby obciążać Tomasza Siemoniaka.
Sugerowanie przez jednego z dziennikarzy, że rzekome nagranie rozmowy telefonicznej funkcjonariusza ABW z pracownikiem Zondacrypto miałoby 'obciążać ministra Tomasza Siemoniaka' jest absurdem i manipulacją
– stwierdził.
Jak podkreślił, minister koordynator nadzoruje służby, które podejmowały działania „w ramach walki z nieprawidłowościami, a nie w jakimkolwiek innym celu”.
Dobrzyński zapewnił również, że działania funkcjonariusza na przełomie 2024 i 2025 roku były zgodne z prawem.
Minister koordynator i służby specjalne walczą z aferami, a nie są nimi "obciążone"
– stwierdził.
sc/źr. wPolityce.pl/X/wp.pl
