Tak minister poszedł na grzyby. Tu jest jakby luksusowo!Tak minister poszedł na grzyby. Tu jest jakby luksusowo!

Grzybobranie jak najbardziej, ale w odpowiednim stylu! Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun ruszył do lasu, skąd wrócił z imponującym zapasem grzybów. Internauci zamiast na kosze zwrócili jednak uwagę na to, co miał na sobie i na ręku.
Udało się! Ruszamy do lasu!
– pochwalił się w mediach społecznościowych minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
Po kilku godzinach leśnej wyprawy polityk podsumował, że spędził w lesie 5 godzin, zrobił 15 tys. kroków i zebrał „dwa kosze plus dwie torby” grzybów.
Teraz czas na odpoczynek. Dobrego weekendu jeszcze raz Wam życzę!
– napisał.
Na bogato!
Internauci szybko zwrócili jednak uwagę nie tylko na grzyby. Czujni komentujący przyjrzeli się wyposażeniu ministra. Dość wystawnemu jak na wyprawę do lasu?
Księżna Kate chodzi w ciuchach z sieciówek za 30-50 funtów, no ale nasz pan minister aktywów państwowych Wojciech Balczun nie jest księżną Kate
- skomentował w serwisie X profil Ciocia Dekondycja. Jak wskazano, podczas wyprawy Balczun miał na sobie nosić markową kamizelkę wycenianą na około 6 tys. złotych,
Minister aktywów państwowych @wbalczun chodzi na grzyby w zegarku Breitling Endurance Pro 44 za 10 000 zł
- dodał dziennikarz Marcin Dobski.
No cóż. Kto bogatemu zabroni?
olnk/ źr. wPolityce.pl za X
