"Tak, były prostytutki". Paskudna manipulacja Onetu!"Tak, były prostytutki". Paskudna manipulacja Onetu!

Portal Onet poinformował, że świadek w procesie, jaki wytoczył im prezydent Karol Nawrocki, nie miał nic wspólnego z prostytutkami w sopockim Grand Hotelu. Ukrył to jednak na samym końcu artykułu z sugestywnym tytułem.
W maju zeszłego roku portal Onet opublikował artykuł pt. „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Jego autorzy zarzucili Nawrockiemu – który wtedy był jeszcze kandydatem w wyborach prezydenckich – że pracując przed laty jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu, brał udział w procederze sprowadzania prostytutek dla jego gości. Powoływał się przy tym na anonimowe relacje jego rzekomych kolegów z pracy. Prezydent wytoczył portalowi proces cywilny o ochronę dóbr osobistych.
W Grand Hotelu były prostytutki
Świadek Karola Nawrockiego zeznaje o Grand Hotelu. "Tak, były prostytutki". A najciekawsze dopiero przed nami…
- napisał na portalu pracownik Onetu Jacek Harłukowicz. Dołączył do wpisu artykuł pod tym samym tytułem. Trudno nie odnieść wrażenia, że zarówno tytuł, jak i czerwona ilustracja z napisem „Pilne” sugerują, że potwierdza to oskarżenia Onetu.
Jak jednak jest w rzeczywistości? Prawdy nie musimy szukać daleko. Poznamy ją z samego artykułu, który udostępnił Harłukowicz – ale tylko wtedy, gdy doczytamy go do dziewiątego z 11 akapitów.
Nawrocki nie miał z nimi nic wspólnego
Świadek, o którym mowa, był Łukasz Franczak, kolega prezydenta ze studiów, który pracował w zewnętrznej firmie świadczącej usługi ochrony temu hotelowi – w tym samym czasie, w którym pracował w nim prezydent. Został zapytany przez sąd o to, czy w hotelu były prostytutki.
Tak, były. Nie da się tak powiedzieć wprost, które to były prostytutki, bo to hotel, wszystko było dyskretnie
- stwierdził. Dodał, że te wchodziły do środka z gośćmi, a rolą ochrony nie było ich legitymowanie, Dlatego też podkreślił, że nie jest w stanie wskazać konkretnych kobiet, które zajmowały się tym procederem, bo mógł to oceniać jedynie wizualnie.
Najważniejszy fragment jego zeznań Onet zostawił jednak dopiero na niemal sam koniec artykułu, w żaden sposób nie sugerując wcześniej czytelnikom, że ten fragment – który burzy narrację portalu – się w nim pojawi.
Mężczyzna zeznał, że nie słyszał o procederze sprowadzania prostytutek ani o siatce osób, która miałaby się tym zajmować. Nie był świadkiem sytuacji, w której Karol Nawrocki dzwonił po prostytutkę. Zaprzeczył też, aby Karol Nawrocki rozmawiał z nim o wynagrodzeniu za sprowadzanie prostytutek
- możemy przeczytać w tekście Onetu.
Ostra reakcja byłego szefa BBN
Na tę publikację zareagował prof. Sławomir Cenckiewicz, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Oni się wszyscy teraz nakręcają jak szaleni, nie czytając tego co sami piszą na własnej stronie... No i dowiedzieli się dzisiaj, że w hotelach bywają prostytutki :)
- napisał.
Odwalcie się od Prezydenta, nic nie macie i nie mieliście, za to mielicie w kółko to samo
- dodał.
źr. wPolityce za Onet
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



