Szczerba zagięty przez dziennikarza! Poszło o MerySzczerba zagięty przez dziennikarza! Poszło o Mery. "Mniej więcej między biodrami..."

Czy Skolim jest oceniany surowiej niż Mery Spolsky? O to na antenie Polsat News spierali się Michał Szczerba i prowadzący rozmowę Wojciech Dąbrowski. Poseł KO przekonywał, że kontrowersje wokół wokalisty wynikają z jego wcześniejszych zachowań, a nie koncertu w Juracie.
Impreza na łapu-capu, impreza chyba niespecjalnie udana i frekwencyjnie, ale też jak jak pan redaktor zauważył z kontrowersjami, które są komentowane
- tak Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej ocenił występ Skolima w Juracie na antenie Polsat News.
To kontrowersji ciąg dalszy, ponieważ wiemy, że na Campusie wystąpiła Mery Spolsky. Ona też ma takie piosenki, których zakres tematyczny ogranicza się mniej więcej między biodrami a kolanami. To panu nie przeszkadza?
- zapytał prowadzący rozmowę Wojciech Dąbrowski.
"To nie chodzi o to…"
Ale pan redaktor chyba jednej rzeczy nie zauważył. To nie chodzi o to… To są osoby powyżej 18 roku życia i mogą być kierowane wobec nich różne treści. Natomiast problemem jest taki, że mamy artystę, który nie wzbudził kontrowersji w Juracie, tylko wzbudził kontrowersję w okresie wcześniejszym, kiedy na scenę zapraszał dzieci i śpiewał wulgarne, pornograficzne piosenki, co spotkało się ze słuszną krytyką, bo tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca
- tłumaczył Szczerba.
Rozumiem. To znaczy, że to, co śpiewa Mery Spolsky to pomijamy tak, bo ona akurat tam grzecznie występowała na Campusie? Z tego, co wiem to Skolim też grzeczny był w Juracie
- skwitował wątek Wojciech Dąbrowski.
A przeszkadza im Skolim? Absurdalny występ na Campusie!
tt/źr. wPolityce.pl za X
