Stała baza USA w Polsce. Przydacz przekazał ważne informacje!Stała baza USA w Polsce. Przydacz przekazał ważne informacje!
iały Dom dał zielone światło dla utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował po rozmowach w Waszyngtonie, że zapadła już kluczowa decyzja polityczna. To spektakularny sukces prezydent Karola Nawrockiego i dowód na jego znakomitą pozycję w relacjach z Donaldem Trumpem.
Podczas briefingu prasowego w Waszyngtonie Marcin Przydacz podsumował serię spotkań na najwyższym szczeblu dyplomatycznym. W Białym Domu spędził blisko 40 minut na rozmowie z Michaelem Needhamem. W Departamencie Stanu spotkał się z dwoma zastępczyniami Marco Rubio. Głównymi tematami były stała baza, stacjonowanie amerykańskich jednostek, sprzęt wojskowy oraz inwestycje USA. Według medialnych doniesień wspomniana baza ma docelowo pomieścić około 5 tysięcy żołnierzy. Przydacz zaznaczył, że teraz decyzję polityczną muszą wdrożyć operacyjnie Pentagon, polskie Ministerstwo Obrony Narodowej oraz wojsko. Szczegóły dotyczące skali obecności zostaną sprecyzowane najpewniej w listopadzie, gdy Pentagon opublikuje przegląd globalnego rozmieszczenia sił. Minister zastrzegł, że 100-procentową pewność co do powstania bazy będziemy mieć wtedy, gdy prezydent USA uroczyście ją otworzy.
Informacja przekazana przez prezydenckiego ministra potwierdza wcześniejsze deklaracje z Waszyngtonu. Marcin Przydacz przypomniał, że Donald Trump pisał 17 września o zielonym świetle Białego Domu dla stałej bazy w Polsce.
Prezydent Nawrocki gwarantem bezpieczeństwa
Fundamentem tego strategicznego przełomu są znakomite osobiste relacje łączące obu przywódców. Donald Trump wielokrotnie publicznie chwalił polskiego prezydenta. Nazywał go „wspaniałym wojownikiem, silnym człowiekiem” i podkreślał, że darzy go szacunkiem.
Do kluczowych ustaleń doszło m.in. podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Kilkuminutowa rozmowa dotyczyła stałej bazy oraz amerykańskiej inwestycji w centrum serwisowe pocisków do systemów Patriot. O tę inwestycję zabiegał również polski rząd. Podczas rozmowy w Nowym Jorku Karol Nawrocki usłyszał od Trumpa bardzo pozytywne deklaracje.
Dzięki zdecydowanemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia w Polsce bazy Armii Stanów Zjednoczonych. Jeśli do tego dojdzie, lokalizacja zostanie ogłoszona już wkrótce. Będzie to historyczny krok dla naszego wielkiego sojuszu amerykańsko-polskiego
- mówił Trump.
Rządowa bierność w cieniu sukcesu
Skuteczna dyplomacja głowy państwa kontrastuje z postawą obozu Donalda Tuska.
Pan prezydent wywalczył tę bazę dla Polski, dla Polaków, ale teraz trzeba ją jeszcze stworzyć
- przypomniał Marcin Przydacz, zwracając uwagę na opieszałość Ministerstwa Obrony Narodowej.
Przydacz zarzucił wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi zbyt małe zaangażowanie i brak intensywnych starań o spotkanie z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. W tle jest odwołane spotkanie w Waszyngtonie.
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Apelujemy do pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, by być może mniej zajmował się wewnętrznymi utarczkami politycznymi, pouczaniem kolegów polityków, a bardziej zainteresował się tym, co jest dzisiaj najważniejsze. Najważniejsze jest bezpieczeństwo państwa polskiego
- zaapelował Przydacz.
Gdy ekipa Tuska grzęźnie w partyjnych sporach, realizacja planu powstania stałej bazy postępuje dzięki determinacji i międzynarodowej pozycji Karola Nawrockiego.
xyz/źr. wPolityce za Polsat News
