Spór w PiS. Czarnek apeluje: Zajmijmy się Polską, nie stowarzyszeniamiSpór w PiS. Czarnek apeluje: Zajmijmy się Polską, nie stowarzyszeniami

"Polska potrzebuje jedności PiS i pokoju na prawicy. Kto przeciwko tej jedności występuje, ten występuje po stronie Tuska, przeciwko Polsce" - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 prof. Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS i kandydat tej partii na premiera.
Już dziś w południe przy ul. Nowogrodzkiej dojdzie do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wiceprezesem i byłym premierem Mateuszem Morawieckim. To od tych rozmów mogą zależeć dalsze losy ugrupowania.
Czarnek: Stowarzyszenia są bez sensu, niepotrzebne
O spotkanie w siedzibie PiS redaktor Tadeusz Płużański na antenie Telewizji wPolsce24 zapytał prof. Przemysława Czarnka. Dziennikarz chciał wiedzieć m.in., czy polityk opozycji może ujawnić, kto wchodzi w skład czteroosobowego grona "szerpów", tj. negocjatorów.
Nie uczestniczyłem w tych rozmowach, więc też nie jestem w stanie powiedzieć, kto uczestniczył w nich jako negocjatorzy. Ale czytałem w prasie, że tam jest i poseł Jabłoński, i poseł Szynkowski vel Sęk, z pewnością także pan Piotr Milowański, sekretarz generalny naszej partii, więc myślę, że to też było grono, które pracowało nad tym, żeby jedność zachować, przy minimum lojalności wobec naszego ugrupowania
- podkreślił poseł Czarnek.
Przytłaczająca większość klubu parlamentarnego PiS po jednogłośnie podjętej uchwale przez prezydium komitetu politycznego w tym budynku, tydzień temu w środę, podpisała deklaracje konieczne, żeby bronić się przed PKW ws. finansów PiS i subwencji, zabieranej przecież niedawno, bezprawnie, przez tę PKW. Została więc jedynie garstka, która się nie podpisała. Mamy nadzieję, że dzisiejsze spotkanie pana prezesa z wiceprezesem i byłym premierem Mateuszem Morawieckim, doprowadzi do tego, że wszyscy podpiszą deklarację. Jedność jest konieczna w obliczu tego, co dzieje się w Polsce. Zajmijmy się Polską, a nie stowarzyszeniami, które są bez sensu, niepotrzebne. Wszystko, co robi się w ramach tych stowarzyszeń, można robić też w ramach PiS. A jeśli nie chce się robić tego w ramach PiS, to będzie się robiło poza partią, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie
- dodał.
"Kto jest przeciwko jedności, ten występuje przeciwko Polsce"
Jaki, zdaniem posła Czarnka, powinien być finał spotkania, jego konkluzja?
Od 7 marca niemal dzień w dzień, niemal bez odpoczynku, w poniedziałek o 5 rano wstaję, jeżdżę po całej Polsce. Tylko w tym półroczu zrobiłem 100 tys. kilometrów. Zajmuję się Polską. To są moje sprawy i mój przedmiot zainteresowania. Z zażenowaniem patrzę na wymianę ciosów, na niektóre naprawdę wykraczające poza granice kultury, przyzwoitości, wpisy niektórych moich przyjaciół w internecie. Apeluję: skończcie z tym, zajmijmy się Polską. Polska potrzebuje jedności PiS i pokoju na prawicy. Kto przeciwko tej jedności występuje, ten występuje po stronie Tuska, przeciwko Polsce
- ocenił kandydat PiS na premiera.
Redaktor Płużański zapytał, kto będzie winny, gdyby doszło do rozłamu.
To jest trochę tak, jakby mąż sobie wił gniazdko poza domem z inną kobietą. Żona, która chce tej jedności, mówiłaby: przestań wić sobie gniazdko z inną kobietą, zachowaj minimum lojalności wobec naszego związku małżeńskiego, wróć do domu i przestań się z tamtą osobą zadawać. A mąż na to: „Ale kochanie, ja cię tak bardzo kocham. Chciałbym żyć z tobą, ale pozwól mi być również w tamtym gniazdku”. Przecież to jest bez sensu!
- wskazał Czarnek.
Albo PiS, albo nie PiS, nie ma alternatywy. Tak działają wszystkie partie polityczne: żeby wygrywać, trzeba być jednością. Różnorodnością, różnymi nurtami, trzeba w różnych kierunkach poszukiwać elektoratu i przygotowywać szeroki program, natomiast z jednej łodzi. Bo jak będzie kilka łodzi, to jeszcze nie zdarzyła się sytuacja, żeby w ten sposób można było wygrać wybory. To jest kompletnie nielogiczne. Nie chcę tego nazwać zdradą, ponieważ czekam na wyniki rozmów i mam otwarte ręce dla wszystkich moich przyjaciół, którzy jeszcze nie podpisali tych deklaracji. Jesteście moimi przyjaciółmi, czekamy na was, ale przecież nikt zmuszany do niczego nie będzie
- podkreślił poseł.
Joanna Jaszczuk, źr. wPolityce.pl, za: wPolsce24
