Sommer: Konfederacja powinna pozwolić KO na rząd technicznyUrabianie wyborców pod koalicję z PO? Sommer: Jeśli Konfederacja uzyska 15 proc. to powinna pozwolić KO na rząd techniczny

Wypowiedź Wiplera jest łudząco podobna do twitterowego wpisu sprzed blisko dwóch miesięcy, jaki zamieścił redaktor naczelny "Najwyższego Czasu" Tomasz Sommer.
Wiele wskazuje na to, że powyborczy sojusz Konfederacji z Platformą Obywatelską jest dalekosiężnym planem, który zakiełkował w środowisku Mentzena, Bosaka i Brauna co najmniej dwa miesiące temu. Taki obrót spraw sugerują wypowiedzi najpierw Tomasza Sommera, a teraz Przemysława Wiplera.
Niedawno polityk Konfederacji Przemysław Wipler, który jest kandydatem nr. 1 na liście wyborczej w Toruniu, udzielił Onetowi wypowiedzi, w której zdradza, że jego zdaniem Konfederacja powinna wejść w „taktyczny sojusz” po wyborach z obecną opozycją. Stwierdził on, że tylko taki układ sił w nowym parlamencie umożliwi wprowadzenie dogłębnych zmian w Polsce po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wipler orędownikiem sojuszu Konfederacji z PO: Sensowniej byłoby taktycznie dogadać się na głębokie zmiany w Polsce z obecną opozycją
Wypowiedź Wiplera jest łudząco podobna do twitterowego wpisu sprzed blisko dwóch miesięcy, jaki zamieścił redaktor naczelny „Najwyższego Czasu” Tomasz Sommer, nie kryjący swojej sympatii i wsparcia dla środowiska Konfederacji.
Jeśli Konfederacja uzyska 15 proc. to powinna pozwolić KO na rząd techniczny. I wtedy już we wrześniu wszyscy propagandyści wylatują z TVP. A spółkożercy ze spółek. Co myślicie o takim scenariuszu?
— napisał Sommer 12 czerwca 2023 r.
Taktyka Konfederacji
W obu wypowiedziach wyraźnie widać, że sformułowanie „rząd techniczny” pojawia się w kontekście Platformy Obywatelskiej, jako tej, która wespół z Konfederacją ma odsunąć od władzy PiS i cofnąć reformy, jakie wprowadzone zostały od 2015 roku.
Przemysław Wipler, który niedawno postanowił wrócić do aktywnej polityki pod szyldem Konfederacji, idzie w swoich rozważaniach jeszcze dalej. Zakłada on, że jego stronnictwo jest w stanie osiągnąć wynik wyborczy rzędu około 30 proc. poparcia społecznego, a taki scenariusz nie będzie - jego zdaniem - wymagać utworzenia koalicji z kimkolwiek. Polityk stwierdził też, że czeka na kolejne, przyspieszone wybory, które wywindować mogą Konfederację zdecydowanie wyżej, niż to się teraz zakłada.
Triumfalny ton Konfederacji, odurzonej najwidoczniej dość wysokim poparciem w sondażach, trąci trochę przysłowiowym dzieleniem skóry na niedźwiedziu.
CZYTAJ TEŻ:
— Ageizm Mentzena. Czy dojrzały polityk może kłaść krzyżyk na całych pokoleniach?
pn/Twitter
