Służby specjalne śledzą Święczkowskiego? "Pośrednio wynika"Służby specjalne śledzą Święczkowskiego? "Pośrednio wynika"
Szczegółowa relacja, dotycząca kulisów próby przejęcia TK przez Tuska, opublikowana przez portal rp.pl wywołała ogromne poruszenie. Czy sposób w jaki wykorzystano nieobecność prezesa TK, może świadczyć o bezprawnej inwigilacji operacyjnej ze strony służb?!
Sprawa ma bezpośredni związek z wydarzeniami z 30 października 2026 roku, kiedy ekipa Donalda Tuska podjęła działania, które wprost politycy opozycji i komentatorzy nazywają bezprawnym zamachem na Trybunał Konstytucyjny.
Prezes jak prezydent - z podróży prosto pod TK
W serwisie rp.pl ukazał się tekst, który odsłaniał kulisy siłowego wejścia policji do TK. Jak się okazało, Tusk wykorzystał nie tylko nieobecność prezydent Karola Nawrockiego, ale także prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Sędzia wyleciał w środę, 28 października, w służbową podróż do Belgradu. Zgodnie z planem powrócił w piątek.
O godzinie 16 prezes Święczkowski wylądował na warszawskim lotnisku Okęcie i od razu wyruszył w drogę na Śląsk. O wejściu policji i uzurpatorów do Trybunału Konstytucyjnego dowiedział się, gdy znajdował się około 100 kilometrów przed Katowicami. Wtedy zdecydował o natychmiastowym powrocie i dotarł pod gmach TK około godziny 20.
Polityczna akcja rządu Tuska
Z publikacji "Rzeczpospolitej" wynika, że decyzje dotyczące działań policji wokół Trybunału zapadały na szczeblu politycznym. Komendant Marek Boroń pozostawał w stałym kontakcie telefonicznym z Marcinem Kierwińskim oraz Waldemarem Żurkiem. Zaledwie trzy osoby w szeregach policji wiedziały o przygotowywanej akcji: Marek Boroń, Krzysztof Ogroński oraz Tomasz Znajdek.
W tym samym czasie Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu pięciu wniosków o uchylenie immunitetów sędziów TK. Cztery dotyczyły Bogdana Święczkowskiego, a jeden Bartłomieja Sochańskiego. Do wniosków dołączono 50 tomów akt sprawy. Działania rządu wobec niezależnej instytucji, określane przez opozycję mianem zamachu, spotkały się jednak ze zdecydowaną odpowiedzią ze strony prezydenta oraz całej, prawicowej opozycji, która dołączyła do protestujących przed siedzibą TK.
Prof. Cenckiewicz mówi wprost - prezes TK mógł być inwigilowany!
Najbardziej alarmujący wymiar całej sprawy ujawnił się jednak prof. Sławomir Cenckiewicz, który zwrócił uwagę na podejrzanie drobiazgowy opis przemieszczania się sędziego. We wpisie na platformie X postawił hipotezę, że sędzia Bogdan Święczkowski mógł być celem operacji służb specjalnych podległych rządowi Donalda Tuska.
Pośrednio z tekstu wynika, że prezes Święczkowski był/jest inwigilowany operacyjnie przez służby Tuska
- napisał w serwisie X Sławomir Cenckiewicz.
kh/źr. wPolityce.pl/rp.pl/x.com
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
