Sensacja! Ta polityk wróci do rządu Tuska? Dawno jej nie byłoSensacja! Ta polityk wróci do rządu Tuska? Dawno jej nie było
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz niespodziewanie odeszła z rządu Donalda Tuska. Kto teraz zostanie nową minister funduszy i polityki regionalnej? Premier Donald Tusk zdradził, że ma już dwie kandydatki na to stanowisko, nie zdradził jednak ich nazwisk. Były premier Leszek Miller na antenie Radia ZET pokusił się o spekulację, o jakie osoby może chodzić. Jeśli ma rację, to niebawem może dojść do spektakularnego powrotu do polskiej polityki.
Były premier Leszek Miller na antenie Radia ZET wymienił dwa nazwiska kobiet, które mogą być tymi, które Tusk ma na myśli w kontekście następcy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie.
To będą kandydatki pana premiera Tuska i ja typuję panią Bieńkowską i panią Sobkowiak
- podkreślił Milller.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka to obecna wiceminister obrony narodowej, o której jeszcze niedawno spekulowano, że może być nawet następcą Tuska w roli premiera. Znacznie ciekawsze jest jednak drugie nazwisko - Elżbieta Bieńkowska od dawna jest nieobecna w polskiej polityce, a konkretnie od momentu, gdy w 2014 roku opuściła Polskę, by zostać komisarzem UE ds. rynku wewnętrznego i usług. Wcześniej jednak była w poprzednim rządzie Donalda Tuska ministrem infrastruktury i rozwoju, a nawet wicepremierem. W pamięci Polaków chyba najbardziej zapisała się powiedzeniem "sorry, taki mamy klimat" w momencie zimowego paraliżu na kolei, a także wypowiedzią na jednej z taśm z restauracji "Sowa i Przyjaciele", gdy mówiła, że za 6 tys. zł może pracować tylko "złodziej albo idiota". Czy teraz Bieńkowska spektakularnie wróci do polskiej polityki?
"Polska 2050 przecież nie ma nic do powiedzenia"
Leszek Miller wyraził przekonanie, że sama Polska 2050 nie będzie miała nic do powiedzenia w kwestii wyboru nowego ministra funduszy i polityki regionalnej, a ultimatum Szymon Hołowni o tym, że jego formacja może wyjść z rządu jeśli w tej sprawie zostanie zlekceważona, w istocie nic nie da. Przede wszystkim dlatego, że politycy Polski 2050 nie będą chcieli utracić swoich stanowisk.
Polska 2050 przecież nie ma nic do powiedzenia. Ile oni tam mają, 2 proc.? To co taka partia ma do powiedzenia? Zdaje się, że co najmniej 15-16 osób z partii Polska 2050 to są ludzie, którzy mają stanowiska w rządzie, wiceministrowie i tak dalej. Przecież oni nie odejdą z rządu, będą się trzymać Donalda Tuska do końca. (...) Mają stracić stanowiska, wyprowadzić się z tych gabinetów, zrezygnować z całej infrastruktury dlatego, żeby poprzeć Hołownię?
- ocenił były premier.
Taśmy ujawnione przez TV wPolsce24
Miller skomentował też ujawnione przez telewizją wPolsce24 taśmy, na których słychać, jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z członkami Polski 2050 opowiadała m.in. o tym, jak Szymon Hołownia za jej plecami spotykał się z Donaldem Tuskiem, by rozmawiać o wyrzuceniu jej z rządu. Zdaniem Millera takie spotkania a plecami lidera to w polityce normalność.
Absolutnie normalne. Tak robiono wobec mnie, ja nie musiałem tak robić, dlatego że miałem tak mocna pozycję, że nie musiałem tego udowadniać. Natomiast w takich sytuacjach, kiedy w partii nie ma jasno określonej siły, które kieruje tą partią, to ludzie się posuwaja do takich momentów, o których mówimy
- podkreślił Miller.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za Radiem ZET
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
