Senat jutro zajmie się ustawą budżetową na 2024 rok
Senat jutro zajmie się ustawą budżetową na 2024 rok. Dochody państwa zaplanowano na ok. 682,4 mld zł, wydatki na 866,4 mld zł

W budżecie założono, że ze względu na poprawę tempa wzrostu gospodarczego, zwiększy się popyt na pracę. Przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 1,2 proc., stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku ma wynieść 5,2 proc.
Senat wznawia jutro przerwane w zeszłym tygodniu obrady; izba ma zająć się ustawą budżetową na 2024 rok, którą Sejm uchwalił 18 stycznia. W budżecie dochody państwa zaplanowano na blisko 682,4 mld zł, wydatki na 866,4 mld zł, a deficyt ma nie przekraczać 184 mld zł.
Co z ustawą budżetową?
W porządku obrad Senatu nie ma jeszcze punktu dotyczącego ustawy budżetowej, ale marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała w zeszłym tygodniu, że termin przyjęcia tej ustawy przez Senat nie jest zagrożony. Jak podkreśliła wówczas, Senat jest przygotowany, by w przyszłym tygodniu przyjąć budżet państwa.
Wczoraj senacka komisja obrony narodowej jednogłośnie opowiedziała się za ustawą budżetową na 2024 r. w dziedzinie wydatków na obronność.
Dziś senacka komisja infrastruktury pozytywnie zaopiniowała budżet państwa w części dotyczącej transportu, gospodarski morskiej, żeglugi śródlądowej oraz mieszkalnictwa, a senacka Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich pozytywnie zaopiniowała budżet Kancelarii Prezydenta, Krajowego Biura Wyborczego oraz Kancelarii Sejmu i Senatu.
Także senacka komisja rolnictwa poparła części budżetu na 2024 rok dotyczące rolnictwa i rybołówstwa, nie wnosząc poprawek, a senacka Komisja Edukacji pozytywnie zaopiniowała ustawę budżetową w częściach budżetu, w których zapisane są pieniądze na oświatę i wychowanie oraz edukacyjną opiekę wychowawczą.
Przyjęta w 18 stycznia przez Sejm ustawa budżetowa zakłada, że deficyt ma wynieść nie więcej niż 184 mld zł, a deficyt środków europejskich ustalono na 32,5 mld zł. W uzasadnieniu do ustawy wskazano, że biorąc pod uwagę plany finansowe pozostałych jednostek sektora finansów publicznych, prognozowany deficyt sektora finansów - według metodyki unijnej - wyniesie w tym roku 5,1 proc. PKB.
Szczegóły projektu
Dochody państwa mają wynieść blisko 682,4 mld zł, w tym wpływy z podatków prawie 603,9 mld zł. Ustalony limit wydatków na ten rok wynosi blisko 866,4 mld zł. Rząd zaplanował wydatki na obronność w wysokości 118 mld zł, co stanowi 3,1 proc. PKB planowanego na 2024 r.
W budżecie znalazła się także kontynuacja wzrostu wydatków na ochronę zdrowia, na którą pójdą 192 mld zł. Na subwencje dla jednostek samorządów terytorialnego zaplanowano 117,9 mld zł. W budżecie przewidziano środki na realizację programu „Aktywny rodzic” dla kobiet, które wracają na rynek pracy po urodzeniu dziecka, a na finansowanie procedury in vitro 500 mln zł.
Budżet zabezpiecza także pieniądze na kontynuację programów społeczno-gospodarczych m.in.: realizację programu „Rodzina 800+”, rodzinnego kapitału opiekuńczego, waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych od 1 marca 2024 r., wypłatę tzw. 13. i 14. emerytury w br.
Budżet – jak napisano w uzasadnieniu do ustawy - został przygotowany przy założeniu, że wzrost PKB wyniesie 3 proc., a inflacja średnioroczna zaś 6,6 proc., inwestycje wzrosną natomiast o 4,4 proc., co ma wynikać m.in. z realizacji projektów z Krajowego Planu Odbudowy.
Założono, że w tym roku szybciej będzie rósł import od eksportu, w efekcie saldo obrotów bieżących wyniesie 0 proc. PKB. Kontynuowany powinien być również napływ kapitału długookresowego tj. inwestycji bezpośrednich nierezydentów i europejskich funduszy strukturalnych.
W budżecie założono, że ze względu na poprawę tempa wzrostu gospodarczego, zwiększy się popyt na pracę. Przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 1,2 proc., stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku ma wynieść 5,2 proc. Nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w br. ma wynieść 9,8 proc. (ok. 3 pkt. proc. powyżej prognozowanej inflacji), na co wpłynie m.in. wzrost płacy minimalnej.
Droga do przyjęcia budżetu
Jeśli Senat zaproponuje poprawki, ustawa wróci do Sejmu. W przypadku, gdy Senat nie zgłosi propozycji zmian, ustawa trafi do podpisu do prezydenta.
Według konstytucji prezydent może w ciągu siedmiu dni podpisać ustawę budżetową, ewentualnie może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę zgodności jej zapisów z ustawą zasadniczą.
Konstytucja przewiduje także, że jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona prezydentowi do podpisu, może on w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.
CZYTAJ TAKŻE:
PAP/rdm
