Semka: Niemcom brak wrażliwości na nasze oczekiwania
Semka w "Salonie Dziennikarskim": Rozwlekłość, dobór dyskutantów i brak wrażliwości kładą się cieniem na polsko-niemieckich relacjach

"Skoro istnieje pomnik Holocaustu, zadano także pytanie o analogiczny pomnik ofiar wojny w centrum Berlina".
„Skoro istnieje pomnik Holocaustu, zadano także pytanie o analogiczny pomnik ofiar wojny w centrum Berlina. Minęły lata, a Klaudia Roth niemiecka minister kultury odpowiedziała, że raczej to będzie dom, ośrodek badawczy, z jakąś bliżej niesprecyzowaną instalacją artystyczną - powiedział w „Salonie Dziennikarskim” Piotr Semka, publicysta tygodnika „Do Rzeczy”.
Prasa niemiecka przemilczała stanowisko polskiego ambasadora, który stwierdził, że musi stanąć pomnik, bo inaczej będzie to projekt z pominięciem polskiej wrażliwości
— zaznaczył. I podkreślił, że to doskonały przykład na to, w jaki sposób Niemcy działają także w odniesieniu do reparacji wojennych i innych aspektów ważnych z punktu widzenia wzajemnych relacji.
Widać tu trzy elementy, które zawsze kładą się cieniem na polsko-niemieckich relacjach. To rozwlekłość, brak terminu. To jakby oczekiwanie na odpowiednią ekipę w Warszawie, z którą można się lepiej porozumieć
— zaczął wymieniać.
Drugi element
Z pierwszym elementem wiąże się drugi, jak zaznaczył publicysta.
To szukanie sobie, wybieranie polskich partnerów do dyskusji, którzy powiedzą dokładnie to, co Niemcy chcą usłyszeć
— powiedział.
I, po trzecie, to brak wrażliwości na to, że Polacy na ten projekt czekają. Brak wrażliwości i zrozumienia na naszą wrażliwość
— wyliczył.
edy/TVPInfo
