Promocja surogacji? Zajączowska-Hernik: Szalenie niemoralna kwestiaPromocja surogacji pod okiem Trzaskowskiego. "Nie widzę czarnych protestów"
"To szalenie niemoralna kwestia. Trzaskowski ma tendencję do wspierania takich patologii i niemoralnych sytuacji czy wydarzeń. Polskie prawo jasno mówi, kto jest matką dziecka. Kodeks rodzinny jasno mówi, że matką jest biologiczna matka, która urodziła dziecko. Zderzamy się z prawem obowiązującym na Ukrainie i tym, które obowiązuje w Polsce. Ale też pamiętajmy, że polski Kodeks karny przewiduje kary za handel ludźmi" – tak sprawę promocji nielegalnej surogacji w samym sercu Warszawy skomentowała na antenie Telewizji wPolsce24 Ewa Zajączowska-Hernik, eurodeputowana Konfederacji.
Promocja nielegalnej surogacji w samym sercu Warszawy? Ukraińska klinika BioTexCom organizuje konferencję mającą na celu promocję ich usług. Wśród nich jest również wymieniane "macierzyństwo zastępcze", czyli surogacja, która choć jest legalna na Ukrainie, to w Polsce komercyjne wykorzystywanie kobiet i dzieci do rodzenia jest przestępstwem.
Portal wPolityce.pl sprawdził na stronie kliniki zakres proponowanych przez nią usług. Wśród nich wymienione są, procedury in-vitro, in-vitro z komórkami jajowymi dawczyni oraz "macierzyństwo zastępcze". Widnieje tam również cennik usług proponowanych przez firmę. Za pakiet "standard" rodzice muszą zapłacić 39 900 euro, zaś za pakiet VIP to aż 64 900 euro. Klinika gwarantuje, że pakiety opierają się na opcji "all-inclusive".
„To szalenie niemoralna kwestia”
Do tej kwestii nawiązała na antenie Telewizji wPolsce24 Ewa Zajączowska-Hernik, eurodeputowana Konfederacji.
Jeżeli spojrzymy na techniczne aspekty tej firmy, która będzie organizowała konferencję w Warszawie, jeżeli dziecko nie przypadnie do gustu, bo będzie miało jakąś wadę, to ta firma gwarantuje, że dokona aborcji w sposób legalny, bo na Ukrainie aborcja jest legalna i w ramach płatności, która została dokonana w celu wykonania tego zabiegu, będzie złożona reklamacja. I teraz spójrzmy, jak to źle brzmi, bo my cały czas mówimy o żywym dziecku, a mówimy o tym jakbyśmy oddawali telewizor do jakiegoś marketu
- podkreśliła Ewa Zajączowska-Hernik.
