"Stop ukraińskiej surogacji". Powstała petycja"Stop ukraińskiej surogacji". Powstała petycja
Sprawa ukraińskiej firmy BioTexCom i promocji surogacji w Polsce nabiera rozpędu. Wobec organizowanego wydarzenia zdecydowanie zareagował poseł PiS Michał Wójcik, który zawiadomił prokuraturę. W sieci ruszyła także petycja. "Nie ma zgody na to, by Ukraińcy bezkarnie łamali polskie prawo i robili z naszej stolicy rynek handlu dziećmi!" - napisał Robert Bąkiewicz.
Nie milkną echa skandalu z ukraińską firmą BioTexCom, która podczas organizowanej przez siebie konferencji ma promować swoje usługi. Wśród nich jest również wymienione "macierzyństwo zastępcze", czyli surogacja, która choć jest legalna na Ukrainie, to w Polsce komercyjne wykorzystywanie kobiet i dzieci do rodzenia jest przestępstwem.
Dziennikarz portalu wPolityce.pl sprawdził na stronie kliniki zakres proponowanych przez nią usług. Wśród nich wymienione są procedury in-vitro, in-vitro z komórkami jajowymi dawczyni oraz "macierzyństwo zastępcze". Widnieje tam również cennik usług proponowanych przez firmę. Za pakiet "standard" rodzice muszą zapłacić 39 900 euro, zaś za pakiet VIP to aż 64 900 euro. Klinika gwarantuje, że pakiety opierają się na opcji "all-inclusive".
Poseł PiS Michał Wójcik poinformował na portalu X, że skierował zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
"Nie bądź obojętny"
Na tym nie koniec. Powstała petycja, którą promuje w sieci Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.
Ukraiński przemysł surogacyjny wchodzi do Polski. Ukraińska firma BioTexCom otwarcie organizuje w Warszawie giełdę na nienarodzone dzieci z cennikiem sięgającym 65 tys. euro. Nie ma zgody na to, by Ukraińcy bezkarnie łamali polskie prawo i robili z naszej stolicy rynek handlu dziećmi! Żądamy od prokuratury natychmiastowych działań i zablokowania tego procederu! Dołącz do petycji
- napisał.
Więcej o petycji możemy przeczytać na stronie podpiszapel.org/stopsurogacji/.
Dziecko na zamówienie w pakiecie VIP? Kobieta jako wynajęty inkubator? To zorganizowany handel żywym towarem!
W polskim porządku prawnym nie ma miejsca na komercyjną surogację. Art. 61 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi jasno: matką jest kobieta, która dziecko urodziła. Próby omijania prawa, kupowania dzieci i fikcyjnych procedur adopcyjnych to przestępstwo, za które grożą najcięższe paragrafy Kodeksu karnego – od nielegalnej adopcji (art. 211a k.k.) po handel ludźmi (art. 189a k.k.).
Czas postawić publiczne pytania, na które władza i śledczy muszą odpowiedzieć:
- Kto wydał zgodę na to, by ukraiński podmiot rekrutował klientów w Warszawie do procederu łamiącego polskie normy prawne i konstytucyjne?
- Kto w Polsce z nimi współpracuje? Jakie kancelarie prawne, naganiacze i pośrednicy tworzą tę siatkę?
- Czy Polska ma stać się bezbronną strefą wpływów, w której ukraińskie grupy bezkarnie testują granice polskiej suwerenności prawnej?
Jeśli pozwolimy na to wydarzenie, stworzymy niebezpieczny precedens. Pokażemy, że każdy ukraiński podmiot może przyjechać do Warszawy, łamać nasze prawo i traktować Polskę jak kolonię dla niemoralnego biznesu.
Nie bądź obojętny! Podpisz apel do prokuratorów stojących na straży prawa i powstrzymaj ten skandaliczny proceder!
- czytamy.
olnk/źr. wPolityce.pl za X/podpiszapel.org
