Prezydent to śmiertelne zagrożenie dla koalicji TuskaStankiewicz: Prezydent Nawrocki to śmiertelne zagrożenie dla koalicji Tuska. Już to wiedzą

koalicja Tuska i prezydent.webp
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Karol Nawrocki / fot. Fratria
FacebookTwitter

Pod koniec lipca Donald Tusk et consortes mogli otwierać szampany, świętując rozłam w PiS-ie i co za tym idzie zdecydowany wzrost szansy na pozostanie u władzy po kolejnych wyborach. W takie dni jak dziś widzą jednak, że muszą wsadzić korki z powrotem do butelek. Wręcz śmiertelnym zagrożeniem dla obecnej władzy stał się prezydent Karol Nawrocki, co dobitnie pokazuje dzisiejsze zachowanie polityków partii Tuska.

Marzenie Tuska

Podzielona i skłócona prawica to z całą pewnością marzenie Donalda Tuska i liderów mniejszych współpracujących z nim ugrupowań. Po wyjściu z PiS-u kilkudziesięciu posłów z byłym premierem Mateuszem Morawieckim na czele, politycy koalicji Tuska mieli duże powody do zadowolenia, tym bardziej, że wzajemne obrażanie się polityków PiS-u i „Rozwój Plus”, nawet tych najwyższej rangi, dobitnie pokazywało, że konflikt jest rzeczywisty.

Duża przeszkoda

Na scenie politycznej jest jednak jedna osoba, która jest w stanie pogrzebać marzenia koalicji Donalda Tuska o dalszym sprawowaniu władzy po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. To prezydent Karol Nawrocki. Po pierwsze, prezydenturę obecnej głowy państwa po roku urzędowania pozytywnie odbiera ponad połowa Polaków – chociażby w opublikowanym dzisiaj badaniu IBRiS dla Wirtualnej Polski jest to 56 proc. Polaków – jest jednak i drugi, może nawet istotniejszy powód. Otóż prezydent Karol Nawrocki jest obecnie jedyną postacią jednoczącą całą prawicę. Z szacunkiem o obecnej głowie państwa wypowiadają się zarówno politycy PiS-u, „Rozwój Plus”, Konfederacji (i to zarówno ci związani z Ruchem Narodowym, jak i Nową Nadzieją), a także Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. To zjawisko jest bardzo niebezpieczne dla obecnej władzy, ponieważ niemal wszystkie sondaże pokazują, iż obecne formacje prawicowe w sumie cieszą się większym poparciem niż te tworzące obecną koalicję rządzącą.

Rola prezydenta

Jeśli zatem głowa państwa zaanimuje prawicowy pakt senacki czy pakt prezydencki – nazwa nie jest szczególnie istotna – w wyborach do Senatu, na zasadzie paktu senackiego tworzonego skutecznie przez koalicję Donalda Tuska, to najpewniej prawica wygra wybory do Senatu. A do Sejmu? Prezydent również może tutaj być patronem ewentualnych wspólnych list formacji prawicowych, koalicji wyborczych startujących do Sejmu, czy wreszcie – tworzenia koalicji po wyborach. Z hasłem „byle nie Tusk”, nieco podobnie jak to było w tak naprawdę wygranych przez całą prawicę minionych wyborach prezydenckich.

W tym kontekście nie dziwią dzisiejsze wręcz histerycznie wyglądające ataki polityków koalicji Donalda Tuska na obecną głowę państwa. Doskonale wiedzą, że obecny prezydent to ich główna przeszkoda do dalszego sprawowania władzy. Dziś wieczorem – podczas przemówienia prezydenta z okazji rocznicy zaprzysiężenia – najpewniej utwierdzą się w tym przekonaniu po raz kolejny.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.