Prezydent odpowiedział Czarzastemu? "Pozostają wierni Moskwie"Prezydent odpowiedział Czarzastemu? "Pozostają wierni Moskwie, także w XXI w."

FacebookTwitter

Prezydent Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu w 46. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych zwrócił uwagę, że przy wspólnym stole siadły wówczas tak naprawdę trzy grupy ludzi. „Byli też tacy, i niestety są także na najważniejszych stanowiskach w państwie polskim w roku 2026, że gdy do stołu, do dialogu, do porozumienia, do dyskusji z jednej strony siadali ludzie Solidarności, z drugiej strony ci sprawiedliwi z PZPR-owskiej Sodomy, to ci trzeci wciąż myśleli o tym, jak zachować interes jednej partii. Wciąż pozostawali wierni Moskwie i PZPR” – wskazał. Aluzja, choć bez konkretnych nazwisk, wydaje się dość czytelna.

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Lewicy, w swoim wystąpieniu na Campusie Polska Przyszłości atakował prawicową opozycję, ale nie szczędził ostrych słów także prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Polityk, który w najmroczniejszych czasach wstąpił do PZPR i sam mówił otwarcie, z jakiego środowiska się wywodzi (zmienił stanowisko dopiero w ubiegłym roku, kiedy przekonywał, że w komunistycznej partii zajmował się tylko kulturą) i nie lubi pytań o Swietłanę Czestnych, próbował m.in. pouczać głowę państwa w kwestii zagrożenia ze strony Rosji. Kłamał m.in., że Nawrocki nie dostrzega w Moskwie wroga i zagrożenia, podczas gdy wypowiedzi prezydenta wskazujących, że jest dokładnie odwrotnie – jest dosłownie na pęczki.

PZPR-owska Sodoma

Dziś w Sali BHP Stoczni Gdańskiej prezydent wspomniał o tym, jak możemy rozumieć fenomen Solidarności także i dzisiaj.

Tak stało się wówczas podczas podpisania Porozumień Sierpniowych, że przy jednym stole, w jednej Solidarności i przy jednym stole byli ci, których ja nazywam krystalicznymi w odniesieniu do tego, jakie wartości reprezentowali. Szczęśliwie ci są dzisiaj z nami na tej sali. Byli ci, którzy służyli jednemu, panu polskiemu narodowi, polskiej wolności, głosowi Polek i Polaków w sierpniu 1980 roku. Ale z drugiej strony znaleźli się także ci, którzy w tej komunistycznej PZPR-owskiej Sodomie okazali się na końcu sprawiedliwymi. Okazali się sprawiedliwymi i powiedzieli, że dłużej tak nie można. Wiele było tysięcy i milionów członków PZPR, którzy pod silnym głosem narodu polskiego powiedzieli, że są gotowi do tego, aby odrzucić legitymację partyjną. Czekali na swój Damaszek i im się udało

- wskazał.

Ale byli też tacy, i o tym musimy drodzy państwo pamiętać dzisiaj i niestety są także na najważniejszych stanowiskach w państwie polskim w roku 2026, że gdy do stołu, do dialogu, do porozumienia, do dyskusji z jednej strony siadali ludzie Solidarności, z drugiej strony ci sprawiedliwi z PZPR-owskiej Sodomy, to ci trzeci wciąż myśleli o tym, jak zachować interes jednej partii. Wciąż pozostawali wierni Moskwie i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej

- ocenił. Mimo że prezydent nie wymienił tutaj konkretnego nazwiska, łatwo domyślić się, o kogo chodzi.

Demokracja tylko bezprzymiotnikowa!

Nawrocki określił również stosunek tej grupy ludzi do demokracji.

Porozumienia Sierpniowe były dla nich świstkiem papieru i zaczęli myśleć o tym, co zrobią 13 grudnia, jak zniszczą głos narodu polskiego. To ci sami, drodzy państwo, którzy nie tolerują żadnej opozycji, żadnego głosu narodu, to ci, którzy nie znają bezprzymiotnikowej demokracji. Ci, dla których demokracja zawsze musi być albo ludowa, albo walcząca, albo jeszcze inna. Ci przymiotnikowcy, którzy nawet pod siłą 10 milionów głosów narodu polskiego nie byli gotowi do tego, aby szukać porozumień

- wskazał.

Szacunek dla tych sprawiedliwych, którzy w sierpniu roku 1980 wyszli z Sodomy PZPRowskiej. Ale też zupełny brak zrozumienia dla tych, którzy pozostają wierni Moskwie także w XXI wieku. Nie możemy się na to godzić

  - podsumował.

jj/źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.