Krzysztof Wyszkowski odznaczony Orderem Orła Białego"Wojownik, wierny swoim ideałom". Krzysztof Wyszkowski odznaczony Orderem Orła Białego

FacebookTwitter

„Krzysztof Wyszkowski to wojownik, który wyposażony w tarczę swego życiorysu i wiedzę; wierny swoim ideałom, zasłużony dla Polski. Bez takich ludzi Solidarność nigdy by nie powstała. Dziękuję za całą służbę dla Rzeczpospolitej” – powiedział prezydent Karol Nawrocki w Gdańsku. W 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych działacz opozycji czasów PRL został dziś odznaczony przez prezydenta Orderem Orła Białego.

Prezydent wręczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu order w uznaniu znamienitych zasług dla przemian demokratycznych w Polsce oraz za osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej.

Siłę niesiemy też z pięknych życiorysów bohaterów wolności i solidarności. Dziś do doskonałego grona pani Joanny, pana Andrzeja, Damy i Kawalera Orderu Orła Białego dołącza Krzysztof Wyszkowski. Człowiek, który właściwie swoim życiem sam by mógł opowiedzieć historię Solidarności od momentu jej powstawania, od Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, przez protesty z sierpnia roku ‘80, przez represje i inwigilacje po 13 grudnia ‘81 roku

- wskazał prezydent.

 

"Służył tylko jednemu panu"

To nie było tak, że wszyscy podpisywali zobowiązanie do współpracy ze służbą bezpieczeństwa, bo Krzysztof Wyszkowski mimo że był inwigilowany, straszony, aresztowany, internowany przez wiele lat w swojej służbie, służbie wolności i solidarności, służył tylko jednemu panu i nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Za tę niezłomność, Krzysztof, z głębi serca ci dziękuję.

 - powiedział Nawrocki.

O Krzysztofie Wyszkowskim można powiedzieć, że to z całą pewnością wojownik. Wojownik. który bardzo szybko dobiera bardzo cięty i ostry oręż swojego słowa, a także, drodzy państwo wyposażony w tarczę swojego pięknego życiorysu i niemałą zgromadzoną przez lata wiedzy. To wojownik z całą pewnością wierny swoim ideałom, tym, które niesie od lat 70., zasłużony dla Polski także po roku ‘89 jako doradca wspaniałego premiera Jana Olszewskiego

 - dodał.

Krzysztof Wyszkowski to weredyk, który wypowiada swoje przekonania w sposób zdecydowany, bezpośredni i nieznoszący kompromisu. Ja za to także Krzysztofowi Wyszkowskiemu dziękuję i z tego jestem dumny, bo bez takich ludzi odważnych, bez weredyków, Solidarność by nigdy nie powstała. Dziękuję, Krzysztof. Dziękuję za całą służbę Rzeczpospolitej Polskiej wolności, suwerenności, zaszczytem i zobowiązaniem i wielką radością jest dla mnie, że to ja jako prezydent Polski mogłem zaliczyć ciebie, drogi Krzysztofie do grona Kawalerów Orderu Orła Białego. Niech żyje Polska, niech żyje Solidarność. Bądźmy razem, patrzmy na postulaty sierpniowe. Mamy jeszcze razem wiele do zrobienia.

 - powiedział. 

Przestroga i lekcja

W swoim przemówieniu prezydent Karol Nawrocki wiele miejsca poświęcił nie tylko fenomenowi „Solidarności” rozumianemu współcześnie, ale również postawom ludzi, którzy zasiedli do dialogu przy jednym stole.

 

Jest z nami również dzisiaj to pytanie, na ile potrafimy czytać fenomen „Solidarności” po tych 46 latach od podpisania Porozumień Sierpniowych. Ile Solidarności jest dzisiaj w nas i czy Solidarność, ta z sierpnia roku 1980 i jej ideały, są dzisiaj punktem odniesienia dla naszej wspólnej Rzeczpospolitej w XXI już wieku. Dzisiejsze spotkanie to nie tylko hołd dla wielkich bohaterów, choć przede wszystkim, ale także głębokie pytanie, ile dzisiaj jest solidarności w wolnej i niepodległej Polsce. Ogromna odwaga ludzi Solidarności wybija jeszcze bardziej, gdy uświadomimy sobie rzecz może dla was wszystkich zgromadzonych tutaj i dla nas oczywistą, ale taką, że przecież sierpień roku 1980 był już kolejnym głosem polskiego narodu i polskiego społeczeństwa, głosem za wolnością i niepodległością, w kierunku władzy komunistycznej, tej, która uzurpowała sobie prawo do rządzenia w Polsce po roku 1945. Solidarność, protesty i strajki, były głosem narodu polskiego o godność i niepodległość. Głosem, który pokazał jak naga jest komunistyczna propaganda, pogarda, cały komunistyczny ustrój po roku 1945

 - zwrócił uwagę.

Prezydent podkreślił, że potrzebna była wielka gotowość, aby zawalczyć o swoją godność w Polsce po 1945 r.

Przez 45 lat komuniści gardzili polskością, zabijali polską godność i wciąż uzurpowali sobie prawo do tego, aby decydować o polskim narodzie i polskim społeczeństwie. Ruch Solidarności z sierpnia roku 1980 był także tym, czego potrzebujemy dzisiaj. To apel sprzed 46 lat do nas wszystkich. Ruch Solidarności był nurtem odzyskanej odwagi cywilnej. Nurtem odzyskanej odwagi cywilnej, której dzisiaj Polska w 2026 roku także potrzebuje, by walczyć z tym, co złe

 - powiedział Karol Nawrocki.

Solidarność, moi drodzy, jest także przestrogą i ta lekcja sprzed 46 lat jest wielką przestrogą do wszystkich obecnie rządzących, do tych, którzy rządzili, do tych, którzy rządzą dzisiaj i do tych, którzy będą rządzić w kolejnych latach w Rzeczpospolitej Polskiej. Chciałbym, aby dzisiaj z sali BHP Stoczni Gdańskiej poszedł jasny przekaz, że Solidarność, jej duch, jest też od tego, aby cucić rządzących w kolejnych postępowaniach, jak pisał święty papież Polak Jan Paweł II, bez którego Solidarności by przecież nie było. I to apel do rządzących dzisiaj, jeśli nas oglądają

 - przypomniał.

Jak pisał wielki papież Polak, nigdy człowiek nie zazna szczęścia kosztem drugiego człowieka, niszcząc jego godność, jego wolność i hołdując egoizmowi. To się nie udało przed blisko pięcioma dekadami. To nie uda się z Polakami dzisiaj i to nie uda się w kolejnych latach i w kolejnych dekadach.

 - powiedział prezydent.

Kto tkwi w PZPR-owskiej Sodomie?

Nawrocki zwrócił uwagę, że istotą porozumienia jest oczywiście to, że „do stołu muszą usiąść dwie strony”.

Tak stało się wówczas podczas podpisania Porozumień Sierpniowych, że przy jednym stole, w jednej Solidarności i przy jednym stole byli ci, których ja nazywam krystalicznymi w odniesieniu do tego, jakie wartości reprezentowali. Szczęśliwie ci są dzisiaj z nami na tej sali. Byli ci, którzy służyli jednemu, panu polskiemu narodowi, polskiej wolności, głosowi Polek i Polaków w sierpniu 1980 roku. Ale z drugiej strony znaleźli się także ci, którzy w tej komunistycznej PZPR-owskiej Sodomie okazali się na końcu sprawiedliwymi. Okazali się sprawiedliwymi i powiedzieli, że dłużej tak nie można. Wiele było tysięcy i milionów członków PZPR, którzy pod silnym głosem narodu polskiego powiedzieli, że są gotowi do tego, aby odrzucić legitymację partyjną. Czekali na swój Damaszek i im się udało

 - powiedział. 

 Ale byli też tacy, i o tym musimy drodzy państwo pamiętać dzisiaj i niestety są także na najważniejszych stanowiskach w państwie polskim w roku 2026, że gdy do stołu, do dialogu, do porozumienia, do dyskusji z jednej strony siadali ludzie Solidarności, z drugiej strony ci sprawiedliwi z pzprowskiej Sodomy, to ci trzeci wciąż myśleli o tym, jak zachować interes jednej partii. Wciąż pozostawali wierni Moskwie i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Porozumienia Sierpniowe były dla nich świstkiem papieru i zaczęli myśleć o tym, co zrobią 13 grudnia, jak zniszczą głos narodu polskiego. To ci sami, drodzy państwo, którzy nie tolerują żadnej opozycji, żadnego głosu narodu, to ci, którzy nie znają bezprzymiotnikowej demokracji. Ci, dla których demokracja zawsze musi być albo ludowa, albo walcząca, albo jeszcze inna. Ci przymiotnikowcy, którzy nawet pod siłą 10 milionów głosów narodu polskiego nie byli gotowi do tego, aby szukać porozumień.

 - zwrócił uwagę.

Szacunek dla tych sprawiedliwych, którzy w sierpniu roku 1980 wyszli z Sodomy PZPR - owskiej, ale też zupełny brak zrozumienia dla tych, którzy pozostają wierni Moskwie także w XXI wieku. Nie możemy się na to godzić

 - podkreślił.

jj/źr. wPolityce.pl, za: prezydent.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.