Prezes PiS chciał upamiętnić matkę. Skandaliczne okrzyki
Prezes PiS chciał upamiętnić matkę. Skandaliczne okrzyki zadymiarzy! "Następcy IV Departamentu MSW przeszli do następnych pokoleń"

"Wierzę, że przyjdzie czas i będzie to także wypełnienie testamentu pokolenia, do którego należała moja mama i z tym skończymy raz na zawsze. To będzie wydarzenie dla Polski pożyteczne, budujące naszą wspólną przyszłość".
„Przede wszystkim muszę podziękować za to, że już od ponad 8 lat mogę tutaj być, uczestniczyć Mszy św. za duszę mojej śp. Mamy. Mogę wspominać to wszystko, co było jej pamięcią, ale dzięki opowiadaniom, dzięki temu, że tak często o tym mówiono, stało się także i naszą, moją pamięcią, pamięcią mojego brata” - mówił po Mszy św. za duszę śp. Jadwigi Kaczyńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Chodzi o Starachowice, chodzi o wszystko, co wiązało się z tym miastem, w którym moja mama przez kilkanaście lat mieszkała
— podkreślił.
Wspomnienia, zwłaszcza te wojenne, stały się ważną częścią świadomości mojej śp. brata, również moją, stały się częścią wychowania nas dwóch, ale także częścią czegoś szerszego, co przekazywali uczciwi, dobrzy Polacy tamtego pokolenia swoim dzieciom. Tych wspomnień, których przesłaniem był polski patriotyzm, wierność Polsce, odrzucenie komunizmu i tego wszystkiego, co się z nim wiązało. To było głębokie przekonanie, że nie można uwierzyć temu wielkiemu oszustwu, w którym żyli Polacy, ze trzeba trzymać się tradycji, prawdy i tej prawdy szukać, a także by podejmować walkę, by Polska znów stała się wolna
— tłumaczył Jarosław Kaczyński.
Karygodne zachowanie
Podczas przemówienia prezesa PiS słychać było okrzyki zakłócające obchody.
Polska stała się wolna, ale niestety trzeba ze smutkiem powiedzieć… W tym momencie słyszymy, że następcy IV Departamentu MSW, który wtaszczył z Kościołem i polskością, ciągle żyją - przeszli do następnych pokoleń. Ten wielki błąd, który został popełniony po 1989 roku. Ten błąd braku kary, braku twardej rozprawy z tym wszystkim ciągle na nas ciąży, ale wierzę, że przyjdzie czas i będzie to także wypełnienie testamentu pokolenia, do którego należała moja mama i z tym skończymy raz na zawsze. To będzie wydarzenie dla Polski pożyteczne, budujące naszą wspólną przyszłość
— zaznaczył syn śp. Jadwigi Kaczyńskiej.
Piękna biografia
Prezes PiS podkreślił znaczenie działalności swojej śp. matki w czasie II wojny światowej.
Mojaj mama działała w podziemiu, działała w Szarych Szeregach, działała w tym miejscu, w kościele (…), który jest ten sam, jeśli chodzi o kontynuację misji Kościoła. Tej misji, która jest tak mocno związana z polskością, z dziejami naszego narodu i jeśli nasz naród ma mieć przyszłość - musi trwać i nie może być zakłócana tak jak choćby przed chwilą. To jest coś, czego nie wolno tolerować. To nie jest sfera wolności. To sfera nadużycia, sfera podnoszenia ręki na Kościół, a to oznacza także podnoszenie ręki na Polskę. Jeśli to wiem, jeśli mówię o tym od przeszło 30 lat (…), to zawdzięczam to w ogromnej mierze mojej mamie, mojemu wychowaniu, jej patriotyzmowi, jej związkowi z Kościołem
— podkreślał wicepremier.
Sądzę, że to, że tutaj mamy jej tablicę, że jest honorową obywatelką jest wyrazem wdzięczności za tę postawę. Tu nie chodzi o postawę jednej osoby. Tych dziewcząt, tych młodych chłopców było znacznie więcej. (…) Oni budowali podstawy pod wolną Rzeczpospolitą. O tym musimy pamiętać odrzucając to wszystko i tych wszystkich, którzy w to godzą, a którzy dzisiaj ze wszystkich stron w ścisłej współpracy z naszymi zewnętrznymi wrogami próbują Polskę zniszczyć
— zaznaczył.
To jest przesłanie tamtego pokolenia, które odeszło. To przesłanie musi trwać i jestem przekonany, że będzie trwało. Ma swoich kontynuatorów i to nie tylko wśród ludzi, którzy doszli do późnego wieku, ale także w młodszych pokoleniach, których większość stanie po stronie Polski i będzie tę polską sprawę, sprawę polskiej niepodległości, polskiej siły i polskiej godności będzie kontynuować
— zakończył Jarosław Kaczyński.
gah
