Prawica razem do Sejmu!? Bocheński: "Jest tylko jedna tura"Prawica razem do Sejmu!? Bocheński: "Jest tylko jedna tura"
"Tej samej energii, zogniskowanej wokół "byle nie Tusk", potrzebujemy w wyborach parlamentarnych, bo pamiętajmy jest tylko jedna tura. Tu już nie ma drugiej tury, żeby poprawić" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński w "Rozmowie Wikły" na antenie Telewizji wPolsce24, odnosząc się do wyborów prezydenckich w 2025 roku i poparcia Karola Nawrockiego przez całą prawicę w II turze.
Politycy koalicji 13 grudnia atakują prezydenta Karola Nawrockiego za zorganizowanie uroczystości z okazji zaprzysiężenia.
Co im zostało, obawiają się popularności prezydenta i energii, która wokół niego się koncentruje. Też pewnej konsolidacji obozu patriotyczno-prawicowego, której pan prezydent oczekuje po to, żeby wymienić rząd Donalda Tuska. Pozostaje im tylko agresywny komentarz hejtujących wydarzenie, bądź szukający jakieś dziury w całym
- powiedział europoseł.
Prezydent reprezentuje majestat Rzeczypospolitej Polskiej i nie będzie występował w innej aranżacji. Jesteśmy poważnym państwem, a Donald Tusk wydaje naprawdę gigantyczne pieniądze na swój PR i nic z tego nie wynika. Żadne projekty, ani odpowiednie strategie, więc niech zamilkną - europosłowie w stylu pani Kamili Gasiuk-Pihowicz
- dodał.
Prezydent Nawrocki: "Chcę w istocie zmienić model prezydentury"
Odsunąć rząd Tuska od władzy
Polityk odniósł się do sposobu rządów szefa koalicji 13 grudnia.
Donald Tusk rządzi incydentalnie. Wszyscy wiemy, że on patrzy na bieżące sondaże i jak coś tam widzi, to próbuje reagować doraźnie
- stwierdził.
Trzeba mieć pewną wizję Rzeczpospolitej, którą się obywatelom proponuje. Władza jest dla ludu i poprzez lud. Przyszły rząd musi być na tyle konstruktywny, żeby współpracować z prezydentem. Żebyśmy się wydobyli z klinczu, w którym jesteśmy. My jako PiS właśnie to deklarujemy
- kontynuował.
Kanthak rozgryzł Tuska: Piach w tryby non stop
Czeka nas prawicowy pakt senacki pod patronatem głowy państwa?
To wymaga dobrej woli i chęci rozmowy. Autorytet prezydencki jest bardzo ważny i absolutnie nie należy go nie doceniać, ale decydującą rolę będą odgrywali liderzy partyjni, którzy muszą się porozumieć - w sprawie paktu senackiego, czy w sprawie innych rozwiązań, aby nie było różnic programowych. Żeby nie było kłótni na prawicy, wzajemnych nienawiści
- powiedział Bocheński.
Podczas rozmowy poruszona została również kwestia klinczu w nominacjach ambasadorskich.
Tusk chce podpalać Polskę, nie chcę porozumienia i ma w nosie polską rację stanu, czy jest ambasador w Chinach na Ukrainie, czy Stanach Zjednoczonych
- wyjaśnił europarlamentarzysta.
Pakt senacki pod patronatem prezydenta? Znamy stanowisko Pałacu!
Odesłać poborowych Ukrainie
Polityk został również zapytany o zapowiedź PiS, że po dojściu do władzy odeśle ukraińskich poborowych.
Mówimy o ludziach, którzy w zasadzie nie wiadomo, co robią. Są w szarej strefie, a może prowadzą jakąś działalność przestępczą. Państwo polskie nie wie. 25-60 lat i uchylają się od obrony własnej ojczyzny. Zatem propozycja jest pomocą dla państwa ukraińskiego. Przecież trzeba zakończyć tę wojnę na Ukrainie
- wytłumaczył.
Każdy imperializm rosyjski trzeba od polskich granic odpychać i to jest naczelna zasada. Ale nie chcemy mieć też banderowskiej Ukrainy na naszej wschodniej granicy, to jest drugi problem. Trzeba w polityce zagranicznej te dwie sprawy wyważyć. Rząd Donalda Tuska absolutnie nie umie tego zrobić
- dodał.
Bocheński wypowiedział się także na temat migracji.
Zero nielegalnych imigrantów, mówimy od zawsze. To jest nasz dom i my ustalamy zasady w jakich funkcjonuje
- powiedział.
Bezpieczeństwo Polski
Co z bezpieczeństwem Polski? Ostatnie wtargnięcie rakiety pokazało brak przygotowania.
Nikt nie przeprowadza ćwiczeń, nikt niczego nie wymaga. Minister spraw wewnętrznych zajmuje się sekretarzowaniem Koalicji Obywatelskiej, panami Dawidami Kacprzykami w szpitalach i tego rodzaju zagadnieniami, a niebezpieczeństwem Polaków
- wyjaśnił europarlamentarzysta.
Powtórzyć wybory prezydenckie w parlamentarnych
Bocheński podkreślił, że prezes PiS dokonał trafnego wyboru przy wyborze Karola Nawrockiego.
To była wielka intuicja polityczna pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To była decyzja Prawa i Sprawiedliwości, że kandydat obywatelski zostanie poparty
- powiedział.
Tej samej energii, zogniskowanej wokół "byle nie Tusk", potrzebujemy w wyborach parlamentarnych, bo pamiętajmy jest tylko jedna tura. Tu już nie ma drugiej tury, żeby poprawić
- dodał.
xyz/źr. wPolityce za Telewizją wPolsce24
