Porażające kulisy sprawy posła Tuska! "Kogut" w aucie, ogromna łapówkaPorażające kulisy sprawy posła Tuska! "Kogut" w aucie, ogromna łapówka
Prokuratura Europejska zarzuca posłowi KO Wojciechowi Królowi przyjmowanie korzyści majątkowych od dwóch przedsiębiorców w zamian za pomoc wynikającą z jego politycznych kontaktów. Wśród korzyści miały znaleźć się m.in. opłacona wycieczka do Tajlandii, możliwość korzystania z luksusowej willi wartej 3,8 mln zł oraz samochodów udostępnianych przez biznesmenów.
Pod koniec lipca Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie posła KO Wojciecha Króla do odpowiedzialności karnej, o co wnioskowała Prokuratura Europejska (EPPO). Jednocześnie Sejm nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła.
Podczas lipcowego posiedzenia sejmowej komisji regulaminowej europejska prokurator generalna Laura Kovesi powiedziała, że Prokuratura Europejska otworzyła śledztwo dotyczące „złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE”, które obejmuje kilka osób podejrzanych o czyny związane z zarządzaniem funduszami przeznaczonymi na projekty unijne. Wskazała, że chodzi o zarzuty dotyczące korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.
Nowy wymiar sprawy
Co wynika z nowych ustaleń? Kolejne szczegóły ujawnili dziennikarze Polsat News Marcin Fijołek i Adrian Żuchewicz, którzy dotarli do wniosku Prokuratury Europejskiej. Pierwsze informacje przedstawiono w podcaście „Polityczny WF”, a kolejne ustalenia opisała Interia.
PE wskazuje na dwa możliwe przestępstwa z art. 230 Kodeksu karnego. Pierwszy opiera się na współpracy polityka z jednym z przedsiębiorców z branży motoryzacyjnej. Według EPPO Król miał od niego przyjąć 2,5 tys. euro łapówki, korzystać z luksusowego Mercedesa klasy V podczas dwóch wyjazdów rekreacyjnych do Włoch, a także polecieć na opłaconą wycieczkę do egzotycznej Tajlandii
- czytamy w serwisie.
Z dalszych ustaleń wynika, że polityk mógł skorzystać z opłaconych przez przedsiębiorcę lotów i pobytu w luksusowym apartamencie. Biznesmen jest związany z firmami produkującymi specjalistyczne pojazdy i podnośniki dla służb oraz branży energetycznej. W grupie kapitałowej doszło również do wsparcia jednej ze spółek kwotą 100 mln zł, gdy znalazła się ona w trudnej sytuacji finansowej.
Co miał obiecać Król?
Według śledczych Wojciech Król miał oferować przedsiębiorcy pomoc w pozyskiwaniu kontraktów z instytucjami państwowymi, m.in. MON i MSWiA, co miało poprawić sytuację finansową jego spółek. Polityk miał także zadeklarować wsparcie przy zawarciu wartego 100 mln zł kontraktu z partnerem z Wietnamu, oczekując w zamian 3-procentowej prowizji, czyli 3 mln zł. Ostatecznie umowa nie została zrealizowana.
Ponadto Prokuratura Europejska zawarła we wniosku zapis dotyczący niezgodnego z prawem zamontowania w samochodzie "koguta" przeznaczonego dla pojazdów specjalnych i uprzywilejowanych
- dodaje portal.
Relacja z innym przedsiębiorcą
Kolejny zarzut wobec posła opiera się na tym samym paragrafie, ale odnosi się do relacji z innym biznesmenem. Chodzi o dewelopera prowadzącego działalność zarówno w branży mieszkaniowej, jak i energetycznej.
Podejrzewa się, że deweloper zapewnił Wojciechowi Królowi dostęp do luksusowo wyposażonej willi wartej 3,8 mln zł oraz bezpłatne użytkowanie samochodu BMW. Zdaniem śledczych polityk korzystał z nieruchomości za czynsz niższy od rynkowego i nie ponosił kosztów utrzymania pojazdu. W tle sprawy znajdują się problemy biznesowe przedsiębiorcy związane z dostosowaniem działalności do nowych przepisów oraz współpracą ze spółkami z udziałem Skarbu Państwa.
W ocenie śledczych polityk próbował zatrzeć ślady kontaktów z przedsiębiorcami. Tuż przed przekazaniem telefonu funkcjonariuszom CBA miał skasować rozmowy z WhatsAppa, jednak po zabezpieczeniu urządzenia eksperci odzyskali usunięte dane i włączyli je do materiału dowodowego.
Powaga zarzucanych czynów
PE wskazuje, że w ostatnim czasie pozyskała nowe dowody obciążające Wojciecha Króla, które mają świadczyć o możliwych kolejnych przestępstwach korupcyjnych. Zdaniem śledczych powaga zarzucanych czynów, zagrożonych karą do ośmiu lat więzienia, oraz realna groźba odbycia kary mogą stwarzać ryzyko wywierania wpływu na prowadzone postępowanie.
Prokuratura Europejska uważa, że tylko tymczasowy areszt może skutecznie zabezpieczyć dalsze postępowanie i zapobiec ewentualnemu wpływaniu Wojciecha Króla na dowody oraz świadków. W ocenie śledczych inne środki zapobiegawcze nie dają wystarczających gwarancji. Wniosek w tej sprawie trafił już do Sejmu, a Król przestał pełnić funkcję wiceprzewodniczącego KO.
tt/źr. wPolityce.pl za Interią i PAP
