Policja potwierdza informację o mobilizacji. Szykują sięPolicja potwierdza informację o mobilizacji. Szykują się do przelania krwi?

Policja wydała pospieszne oświadczenie, próbując przekonywać opinię publiczną, że ściąganie sił z całego kraju do Warszawy nie ma nic wspólnego z pacyfikacją Trybunału Konstytucyjnego, lecz... „zagrożeniem sabotażem i dywersją”. Wersja mundurowych brzmi jednak jak nieudolna próba gaszenia pożaru.
Na oficjalnym profilu polskiej policji w serwisie X opublikowano komunikat, w którym formacja odnosi się do ujawnionego rozkazu Zastępcy Komendanta Głównego Policji:
Z całą stanowczością dementujemy informację, która powołuje się na pismo z dnia 29 października br. skierowane przez Zastępcę Komendanta Głównego Policji do komendantów wojewódzkich Policji i sugeruje wykorzystanie funkcjonariuszy do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. W rzeczywistości pismo mówiące o pełnej gotowości policjantów w dniach od 2 do 8 listopada br. jest związane z aktualnymi zagrożeniami związanymi z aktami sabotażu i dywersji” - przekonuje policja.
Kuriozalne tłumaczenia w cieniu policyjnych kordonów
Próba odwrócenia uwagi od wydarzeń na alei Szucha wywołała w sieci falę uzasadnionego oburzenia i kpin. Wersja o rzekomym zabezpieczeniu przed „aktami sabotażu” pojawia się bowiem dokładnie w momencie, gdy gmach Trybunału Konstytucyjnego został zablokowany przez kordony policji w kaskach, uniemożliwiające wejście legalnym władzom TK.
Do Warszawy w trybie alarmowym wjeżdżają kolumny mundurowych m.in. z Krakowa, Rzeszowa i Częstochowy. Pod gmachem na alei Szucha zbierają się tysiące obywateli i parlamentarzyści opozycji, by bronić instytucji przed bezprawnym przewrotem.
Jednocześnie prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę zagraniczną, a I Prezes Sądu Najwyższego oraz prawnicy Ordo Iuris wprost alarmują o przestępstwie z art. 128 Kodeksu karnego (zamach stanu).
Twierdzenie, że nadzwyczajna mobilizacja setek funkcjonariuszy wyposażonych w pistolety maszynowe, miotacze pieprzu, broń gładkolufową i hełmy kewlarowe jest jedynie rutynową odpowiedzią na mityczną „dywersję”, obraża inteligencję Polaków.
Zasłona dymna dla operacji politycznej?
Zbieżność dat i faktów jest bezlitosna dla narracji władzy. Rozkaz postawienia w stan natychmiastowej gotowości plutonów prewencji został podpisany 29 października - dzień przed siłowym uderzeniem w Trybunał i odcięciem prezesa Bogdana Święczkowskiego.
Używanie ogólnikowych haseł o „dywersji i sabotażu” to sprawdzony mechanizm propagandowy: ma stworzyć atmosferę zewnętrznego zagrożenia i usprawiedliwić wyprowadzenie na ulice Warszawy uzbrojonych po zęby formacji mundurowych. Prawdziwym celem tej demonstracji siły jest jednak zastraszenie demonstrantów, spacyfikowanie oporu społecznego oraz zabezpieczenie nielegalnego przejęcia kluczowych instytucji państwa.
Prawdy nie da się zdementować wpisem w sieci
Komunikat policji pokazuje, jak wielkie zamieszanie w szeregach obozu rządzącego wywołał przeciek dokumentu. Władza została przyłapana na gorącym uczynku przygotowań do konfrontacji siłowej.
Polacy doskonale widzą, co dzieje się na ulicach stolicy i czyje interesy chronią policyjne kordony. Żadne lakoniczne wpisy w mediach społecznościowych nie zatrą faktu, że rząd Donalda Tuska używa aparatu przymusu do rozstrzygania sporów ustrojowych, spychając Polskę na tory państwa policyjnego. Odpowiedzialność decydentów za te działania pozostanie faktem, którego nie przekreśli żadne policyjne dementi.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
