Kto naprawdę stoi za zarządzeniem uderzającym w prezesa TK?Kto naprawdę stoi za zarządzeniem uderzającym w prezesa TK? Wszystko jasne!

Porażająca wpadka autorów zamachu na Trybunał Konstytucyjny. W sieci ujawniono właściwości pliku PDF zawierającego bezprawne zarządzenie o odsunięciu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Jak wynika z zabezpieczonych metadanych dokumentu, autorem pisma jest były prezes stowarzyszenia „Iustitia” Krystian Markiewicz. To ostateczny dowód na to, kto w zaciszu gabinetów przygotował polityczną pacyfikację sądu konstytucyjnego.
Do kompromitującej wpadki doszło przy publikacji dokumentu na bezprawnie przejętej witrynie Trybunału Konstytucyjnego. Osoby forsujące pacyfikację TK opublikowały plik pod nazwą sugerującą zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego. Zapomniano jednak o podstawowej kwestii technicznej - usunięciu cyfrowych śladów wskazujących, na czyim komputerze powstał dokument.
Metadane nie kłamią: plik stworzył Krystian Markiewicz
Sprawę nagłośniło stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, publikując zrzut ekranu przedstawiający szczegółowe właściwości pliku zamieszczonego pod adresem trybunal.gov.pl:
-
Autor: Krystian Markiewicz,
-
Nazwa pliku: Informacja_w_sprawie_zarządzenia_prz...,
-
Data utworzenia: 29 października 2026 roku, godzina 23:11,
-
Program źródłowy: Acrobat PDFMaker z pakietu biurowego Word.
Autorem bezprawnego zarządzenia w sprawie przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego jest... oczywiście były prezes Iustitii Krystian Markiewicz. Zapomnieli usunąć metadane – my zabezpieczyliśmy je na czas” - poinformowali prawnicy ze stowarzyszenia.
Cienie sędziowskiego aktywizmu i polityczne zlecenia
Obecność nazwiska Krystiana Markiewicza w metadanych dokumentu rzuca całkowicie nowe światło na kulisy nocnego szturmu na Trybunał Konstytucyjny. Były szef upolitycznionego stowarzyszenia sędziowskiego „Iustitia”, od lat jawnie wspierającego narrację obecnej koalicji rządzącej, okazuje się bezpośrednim twórcą aktu mającego posłużyć do siłowego sparaliżowania organu konstytucyjnego.
Fakt, że zarządzenie zostało sformatowane i zapisane do pliku PDF późnym wieczorem 29 października - na kilka godzin przed wejściem policji do gmachu na alei Szucha - bezsprzecznie dowodzi, że cała operacja była chłodno zaplanowaną akcją polityczno-prawną. Anna Korwin-Piotrowska, która wbrew konstytucji i bez ślubowania przed Prezydentem RP ogłosiła się pełniącą obowiązki prezesa, posłużyła się tekstem przygotowanym na zewnątrz.
Twardy dowód w śledztwie o zamach stanu
Dla środowisk prawniczych i konstytucjonalistów zabezpieczone metadane stanowią dowód o fundamentalnym znaczeniu procesowym.
-
Brak podstawy prawnej: Żaden przepis nie dopuszcza, by osoba z zewnątrz lub sędzia sądu powszechnego tworzył wiążące akty ustrojowe regulujące status Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
-
Dowód na współsprawstwo: Zabezpieczony plik bezpośrednio wiąże aktywistów sędziowskich ze środowiska „Iustitii” z siłową operacją aparatu państwowego kierowanego przez rząd Donalda Tuska.
-
Znamiona przestępstwa: W świetle art. 128 Kodeksu karnego (zamach na organ konstytucyjny) oraz art. 231 k.k. każdy etap przygotowywania bezprawnych pism i zarządzeń podlega surowej ocenie karnej.
Próba zamaskowania autorstwa i pospieszne publikowanie dokumentów w sieci skończyły się spektakularną kompromitacją. Cyfrowe ślady zostały zabezpieczone, a sprawcy zamachu na fundamenty polskiego państwa nie będą mogli dłużej ukrywać się za anonimowymi komunikatami prasowymi.
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
