Podział w PiS. Prof. Polak: To przykryje afery KOTYLKO U NAS Podział w PiS. Prof. Polak: To przykryje afery KO

mid-26724275.webp
Mateusz Morawiecki (PAP/Radek Pietruszka)
FacebookTwitter

Zgoda w chwili obecnej jest sprawą podstawową, zwłaszcza, że mamy przesilenie, w koalicji 13 grudnia z jej wszystkimi aferami - tak prof. Wojciech Polak skomentował w rozmowie z portalem wPolityce.pl zapowiedziane odejście z Prawa i Sprawiedliwości kilkudziesięciu parlamentarzystów. Znany historyk i komentator wydarzeń politycznych przyznał, że podział może zniechęcić nawet część twardego elektoratu PiS. Zdaniem prof. Polaka Mateusz Morawiecki może nawet dopiąć swego i zostać ponownie premierem. "Ale poważny człowiek robi w tym celu taką grę? - zastanawiał się nasz rozmówca.

"Kryzys w PiS pozwoli przykryć afery w PiS"

Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił dziś, że grupa ok. 30 posłów Prawa i Sprawiedliwości zrezygnowała z członkostwa w partii. Postanowili oni pozostać przy nowym ugrupowaniu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Prof. Polak jest zaskoczony, że dzieje się to akurat w chwili, gdzie strona rządowa przezywa kryzys związany z ujawnianymi aferami w służbie zdrowia. 

To działanie pozwalające na zakrycia tych problemów rządowym środkom masowego przekazu poprzez zajmowanie się kryzysem w PiS-ie

- podkreślił Wojciech Polak.

Profesor zaznaczył też, że może mieć to złe skutki nawet w optymistycznym wariancie, gdy obydwa prawicowe ugrupowania znajdą się w Sejmie. 

System wyborczy w Polsce jest taki, że partia podzielona na dwie, nawet jeśli dostałyby hipotetycznie po kilkanaście procent głosów, to i tak będzie to mniej mandatów niż by jedna partia, która dostałaby ponad 30 proc. głosów. Matematyka sejmowa ma ogromne znaczenie

- zaznaczył.

"Ambicje Morawieckiego i języczek u wagi"

Wykładowca na UMK w Toruniu ocenił również, że powodem podziału były ambicje Mateusza Morawieckiego. 

Moim zdaniem można było się dogadać. A że są tu jakieś osobiste ambicje na tapecie, to niewątpliwie. Na pewno Mateusz Morawiecki jest niezadowolony, że nie jest kandydatem na premiera

- powiedział prof. Polak. 

Zaznaczył jednocześnie, że mimo braku struktur, Morawieckiemu może udać się wprowadzić do Sejmu, optymistycznie rzecz biorąc, nawet kilkudziesięciu posłów. 

Wówczas jego partia może stać się koalicjantem PiS i języczkiem u wagi. Funkcja premiera w takiej sytuacji byłaby do osiągnięcia. Ale poważny człowiek nie  prowadzi tak wielkich gier politycznych po to, żeby potem w wyborach być języczkiem u wagi

- stwierdził, zaznaczając, że były premier coraz lepiej rozwija przekaz swoich opinii. 
 

Zniechęcony twardy elektorat

Profesor zastanawiał się też, jak zachowa się tradycyjny, żelazny elektorat PiS. 
Jego zdaniem cześć stałych wyborców może poczuć się zniechęcona. 

PiS może jeszcze stracić dodatkowo mandaty. Bo tacy ludzie zniechęceni albo nie pójdą w ogóle na wybory, albo zagłosują na Konfederację

- przyznał.  

Dlatego nie sądzę, żeby ten podział na dwie partie dał zwiększenie popularności prawicy czy zwiększenie liczby mandatów w przyszłym Sejmie. Raczej będzie to działanie odwrotne i obawiam się, żeby to nie spowodowało tego, iż Tusk i ponownie zmontowana przez niego koalicja znowu obejmie władzę na następne cztery lata

- podsumował prof. Wojciech Polak.

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.