Piątkowska machała mikrofonem wPolsce24. Na pytania nie odpowiadaPiątkowska machała mikrofonem wPolsce24. Na pytania nie odpowiada
Zachowanie Moniki Piątkowskiej zaczyna przypominać panikę związaną z ujawnieniem prawdy o jej miejscu zamieszkania pod Warszawą. Startująca w wyborach na prezydenta Krakowa senator KO nie tylko atakuje reporterów Telewizji wPolsce24, ale próbuje wzbudzić społeczny ostracyzm względem stacji. Jej dzisiejsze zachowanie na konferencji prasowej nie licuje z powagą urzędu, o który się ubiega i który obecnie piastuje. "Wymachiwała dziś mikrofonem Telewizji wPolsce24 - poniżej nagranie tej sceny. Niestety kandydatka na prezydenta Krakowa nadal brnie w narrację 'na dziecko'" - napisał na X redaktor naczelny Jacek Karnowski.
W najbliższą niedzielę 11 października w Krakowie odbędzie się II tura głosowania w wyborach na prezydenta miasta. Do boju stanie Łukasz Gibała wspierany przez niechętnych dotychczasowemu układowi władzy w Krakowie oraz senator Monika Piątkowska, którą "namaścił" sam Donald Tusk. Z Piątkowską pokazują się czołowi politycy obecnego obozu władzy, także z PSL. Ma ona jednak poważny kłopot, ponieważ jak ustaliła Telewizja wPolsce24 mieszka ona prawie 300 km od Krajowa po Warszawą. Nasi reporterzy udali się z kamerami do miejscowości Stara Wieś obok Nadarzyna i potwierdzili te ustalenia wśród mieszkańców ekskluzywnego osiedla Triton Country. Red. Rafał Jarząbek rozmawiał z mieszkańcami ekskluzywnego osiedla, którzy żyją tematem krakowskich wyborów. Mieszkańcy podwarszawskiego osiedla nie kryli zaskoczenia. Jeden z sąsiadów w rozmowie z reporterem przyznał wprost, że o politycznych ambicjach lokatorki z Krakowa dowiedział się dopiero z relacji medialnych stacji wPolsce24, a sam temat stał się już obiektem żartów i memów w sieci.
Piątkowska próbuje sprawę przykryć atakując dziennikarzy wPolsce24 i twierdząc, że prześladują jej rodzinę i syna. Na trudne pytania nie chce odpowiadać. Tak dziś złośliwie mówiła na konferencji w Krakowie do red. Stanisława Pyrzanowskiego.
Mam prawo tak jak wielu innych obywateli, posiadać więcej niż jedną nieruchomość i posiadam więcej niż jedną nieruchomość. W jednej z tych nieruchomości mieszka mój syn i to jest dokładnie ta nieruchomość, przed którą od trzech dni stoją dziennikarze Telewizji w Polsce24. Czy macie jeszcze jakieś pytanie do mnie?
- powiedziała Piątkowska.
Zapamiętaj sobie, bo chcesz być politykiem, jeszcze nim nie jesteś, zapamiętaj sobie, politycy mogą walczyć politycznie. Mogą się krytykować, mogą się sprzeczać, mogą dyskutować merytorycznie, ale wara od rodziny, rozumiesz? Wara od rodziny
- zwróciła się władczym tonem per ty polityk Koalicji Obywatelskiej Piątkowska do dziennikarza Telewizji wPolsce24.
Pani senator kontynuuje tę linę, w której twierdzi, że atakowaliśmy jej dziecko. Idąc tym kluczem, moglibyśmy powiedzieć, że tam gdzie wycelowana była nasza kamera i mikrofon, kilometr dalej było przedszkole. A w tym przedszkolu były dzieci i o tym też nie wiedzieliśmy. Tak samo jak nie wiedzieliśmy o tym, że w nieruchomości pani Piątkowskiej na jej oficjalnym adresie, co też potwierdził sąd - więcej informacji na ten temat przekażemy niebawem - może być członek rodziny pani Piątkowskiej. My byliśmy tam, żeby zweryfikować, czy jest tam jakaś działalność pani Piątkowskiej. Chcieliśmy to wyjaśnić. A naszymi oczywiście podstawowymi narzędziami pracy są właśnie mikrofon i kamera. Ale później mieliśmy okazję skonfrontować, zapytać panią, panią Monikę Piątkowską o to, dlaczego nie przyznaje się do tego, że mieszka pod Warszawą
- relacjonował spotkanie z Moniką Piątkowską red. Stanisław Pyrzanowski, który zadał senator KO pytania wprost o jej miejsce zamieszkania.
A w Starej Wsi pani nie mieszka, pani senator? Pani sąsiadka przecież potwierdziła. Bardzo miła kobieta. Nie ujawnialiśmy jej oczywiście z szacunku dla jej prywatności, nie ujawnialiśmy personaliów, ale przecież potwierdziła, że pani mieszka tam. Pani senator, nigdy byśmy niczyjego dziecka nie zaatakowali, to są po prostu insynuacje
- zwrócił się bezpośrednio w sposób kulturalnym i nie per ty reporter Telewizji wPolsce24.
Jasno widać, że polityk KO, którą na funkcję prezydenta Krakowa spod Warszawy promuje sam Donald Tusk, na te trudne pytania odpowiadać nie chce.
Wymachiwała mikrofonem
W sprawie insynuacji Piątkowskiej o rzekomego prześladowania jej syna stacja zajęła jasne stanowisko przypominając jej, jak cała ta sprawa wyglądała. Reporter Telewizji wPolsce24 nie nagrywał, nie chciał nagrywać, ani nie szukał i nie wypatrywał pełnoletniego syna pani Moniki Piątkowskiej. Wjechał na osiedle i nagrał zwyczajową sondę wśród jej mieszkańców. Redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 Jacek Karnowski uświadomił kandydatce KO, że "insynuacja dotyczącą syna jest albo zwykłą ściemą, albo dotyczy innej redakcji". Dziś odniósł się także do zachowania Piątkowskiej w czasie konferencji.
Pani Monika Piątkowska wymachiwała dziś mikrofonem Telewizji wPolsce24 - poniżej nagranie tej sceny. Niestety kandydatka na prezydenta Krakowa nadal brnie w narrację "na dziecko", choć nikt jej dziecka nie nagrywał, ani nie chciał nagrywać. Chodzi o sprawę prostą: jej centrum życia jest w aglomeracji warszawskiej, pod Nadarzynem, a nie w Krakowie
- napisał w mediach społecznościowych redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 Jacek Karnowski.
koal/źr. wPolsce24
