Nowacka: Nie możemy zmuszać do kucia.Celna riposta Szackiego
Nowacka obwieszcza: Nie możemy zmuszać młodych do kucia. Szacki: Na początek dobre i to, ale potem koniecznie trzeba zlikwidować szkoły

Działania minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej wywołują kontrowersje nie tylko wśród prawicowych komentatorów. Swoje wątpliwości wyraził dziennikarz "Polityki" Wojciech Szacki pdnosząc się do słów szefowej MEN, jakie padły w magazynie "Wysokie Obcasy".
Działania minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej wywołują kontrowersje nie tylko wśród prawicowych komentatorów. Swoje wątpliwości wyraził dziennikarz „Polityki” Wojciech Szacki odnosząc się do słów szefowej MEN, jakie padły w magazynie „Wysokie Obcasy”.
Musimy uczyć dzieci i młodzież tego, co wiemy, że na pewno będzie potrzebne: komunikacji, współpracy, rozumienia nowych technologii, adaptacji do zmieniającego się świata, odporności, umiejętności walki z hejtem, krytycznego myślenia. Oczywiście mamy ich też uczyć matematyki, bo ona uczy logicznego myślenia i jest potrzebna w życiu. Mamy również namawiać ich do czytania, bo nic tak nie otwiera świata jak czytanie o nim, przecież nie wszystko zobaczymy na własne oczy. Mamy ich uczyć historii, żeby wiedzieli, skąd są i w jakim kontekście żyją. Ale czy mamy ich uczyć na pamięć dopływów Odry? Czy ma sens, żeby siedzieli nad pracami domowymi, kiedy wiemy – to mówią nauczyciele – że odpowiedzi dostają od Chata GPT? Możemy się obrażać, ale taki jest świat
— powiedziała Nowacka w rozmowie z „WO”.
Sztuczna inteligencja jest i będzie i trzeba się nauczyć z nią żyć i ją kontrolować. Szkoła ma przygotować młodych, żeby sobie zbudowali świat taki, jakiego chcą. Żeby to było możliwe, należy dzieci i młodzież uwolnić ze zbyt ciasnych ram, takich, że oto mają do wkucia np. listę siedmiu nazwisk, i koniec. A może oni wolą się nauczyć pięciu, a dwa dowolne dorzucić od siebie, bo ktoś ich czymś zafascynował?
— zapytała pani minister.
Potrzeba więcej zaufania i więcej czasu, by zrealizować program, który obecnie jest zdecydowanie przeładowany. Trzeba się też pogodzić z tym, że większość dzieci nie będzie geniuszami jednocześnie z matematyki, fizyki, historii i języka polskiego. Jedni będą mieli predyspozycje do tego, inni do czegoś innego i niech się rozwijają intensywnie w tym, w czym są dobrzy. Nie możemy ich dłużej tłamsić i zmuszać do kucia czegoś, co w dzisiejszym świecie nie jest potrzebne
— zaznaczyła.
Wątpliwości dziennikarza
Ta argumentacja najwyraźniej nie trafiła do dziennikarza „Polityki” Wojciecha Szackiego, który odniósł się do słów Barbary Nowackiej na portalu X.
Na początek dobre i to, ale potem koniecznie trzeba zlikwidować szkoły
— napisał Szacki.
Jak widać, krytyka działań MEN pod kierownictwem Barbary Nowackiej wychodzi poza sztywny podział prawica-lewica. Coraz więcej osób wyraża swoje zaniepokojenie kierunkiem zmian.
gah/X/wyborcza.pl
