Nie do wiary! Tak Hołownia tłumaczy się ze słów na taśmieNie do wiary! Tak Hołownia tłumaczy się ze słów na taśmie

FacebookTwitter

Szymon Hołownia podczas Krynica Forum 2026 udzielił wywiadu red. Jackowi Prusinowskiemu z Kanału Zero. Wyłania się z niego dramatyczny obraz Polski 2050, która już po usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ze swoich szeregów stała się idealną przystawką dla Donalda Tuska. "Nie stawiam żadnych warunków, wczoraj rozmawiałem z premierem na temat tej sytuacji, która dzisiaj ma miejsce. Słowem się nie zająknąłem na temat tego, że może to jest miejsce, w którym ja mógłbym powalczyć o ten mityczny stołek" - mówił Hołownia. Te słowa zdają się idealnie oddawać jego postawę wobec Tuska.

Szymon Hołownia zarzekał się, że nie zabiegał o stanowisko w rządzie Donalda Tuska i nie planuje do niego wejść.

Nie było żadnych rozmów o mojej obecności w rządzie, nie było żadnych propozycji konkretnych dotyczących mojej obecności w rządzie, ja nikogo nie prosiłem o moją obecność w rządzie, u nikogo nie zabiegałem o żadne stanowisko w rządzie. (...) Nie planuję [obecności w rządzie - przyp. red.], nie stawiam żadnych warunków, wczoraj rozmawiałem z premierem na temat tej sytuacji, która dzisiaj ma miejsce. Słowem się nie zająknąłem na temat tego, że może to jest miejsce, w którym ja mógłbym powalczyć o ten mityczny stołek. Otóż stołek mnie nie interesuje, nic się w tej sprawie nie zmieniło

- zadeklarował Hołownia.

"Ja sobie flaki wypróbowałem przez kilka miesięcy"

Red. Jacek Prusinowski zacytował jednak fragmenty wypowiedź Szymona Hołowni z ujawnionych przez Telewizję wPolsce24 i portal wPolityce.pl taśm, z których wyłania się jednak obraz sytuacji, w której "stołki" są ważne dla kierownictwa Polski 2050.

UJAWNIAMY. Hołownia drży o stołki dla swoich! "Wszyscy nasi wylatują..."

Stawiamy sprawę na ostrzu noża, podnosimy głowę, wstajemy z kolan, jesteśmy wreszcie, nie jesteśmy podnóżkiem Tuska, ale następnego dnia wszyscy nasi ludzie wylatują z wiceministerstw, z ministerstw, z wojewodów, z różnego rodzaju miejsc (...) Oczywiście możemy dokonać radykalnego wyjścia z koalicji, jeżeli któraś z naszych propozycji przyjęta nie zostanie, tylko pytam, co dalej?

- mówił Hołownia na wewnętrznym spotkaniu polityków Polski 2050.

Hołownia zapytany o powyższe słowa przyznał, że "stołki" są istotne, bo dzięki nim można realizować różne cele w polityce.

Prawda jest taka, że te stanowiska, nazywane przez niektórych „stołkami”, są narzędziem do realizacji politycznych celów, na które umówiliśmy się w wyborcami. Kłopot zaczyna się nie w momencie, kiedy ktoś siada na danym fotelu i to jest fotel ministra, wojewody, kogokolwiek innego, kłopot zaczyna się wtedy, kiedy sam ten mebel, samo to stanowisko, zaczyna stanowić dla niego fetysz, obiekt pożądania. Zauważa, że coraz ciężej mu z tego wstawać. (...) W polityce ja już mimo krótkiej obecności, 7-letniej, przeszedłem dość dużo i wiem, że czasami trzeba się odkleić Jakbym był przywiązany do „stołków”, to dalej byłbym marszałkiem Sejmu, zapewniam pana

- podkreślił.

Czasami trzeba walczyć o pracę kogoś, kto mógłby Polsce się przydać. Ja sobie flaki wypróbowałem przez kilka miesięcy, walcząc o „stołek: wicepremiera dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. W pewnym okresie 80 proc. narracji naszej partii było o tym, że Kasia powinna zostać wicepremierem, co nam się zresztą mówiąc zupełnie wprost należało

- dodał.

Hołownia następnie skupił się na ataku na Telewizję wPolsce24 i portal wPolityce.pl za ujawnienie wspomnianych nagrań, kompromitujących nie tylko samą Polskę 2050, ale i całą koalicję rządzącą.

Mam też kłopot z tą całą logiką przecieków. Mnie nie ekscytują różnego rodzaju przecieki z prokuratury, a akt spraw, które otrzymują dziennikarze i później mielimy to w mediach, Moim zdaniem to dowód na słabość państwa i dziennikarstwa oraz na patologię państwa i dziennikarstwa, a nie na moc mediów. Byłem dziennikarzem 25-lat, mam jakiś tytuł, żeby o tym mówić

- powiedział.

To, że do określonych stacji, związanych ideowo z określonymi nurtami wyciekają zapisy jednak nie chcę powiedzieć poufnych (…), to pokazuje, do jakiego poziomu patologii doszliśmy też w naszym życiu politycznym i u nas w naszym środowisku. Ja nie chcąc nic dla siebie, bo naprawdę niczego dla siebie już nie chcę w polityce, chcę pomóc koleżankom i kolegom poukładać te rzeczy tak, żeby mogli stabilnie przejechać przez następne zakręty

- zadeklarował.

W końcu Hołownia delikatnie zasugerował, że jednak przestawił jakiekolwiek swoje oczekiwania Tuskowi.

Konsekwencje wydarzyły się takie, że premier zdecydował, że pani ambasador Bartol zostanie ministrem. Rozmawiałem z nim o tym i powiedziałem mu też wprost, że jeżeli widzi dalej Polskę 2050 w koalicji i Polska 2050 ma się dalej widzieć w koalicji, to my nie będziemy tam malowani. Oczekujemy tego, że będziemy mogli brać odpowiedzialność realną i dowozić rzeczy 

- mówił.

"Niewiele oczekując nigdy się nie zawiodłem"

Hołownia w jednym z fragmentów taśm mówił o tym, że Polska 2050 "mimo wszystko będzie trwać w tym rządzie". Jasno tym pokazał, że z góry skazuje swoją partię na brak jakiejkolwiek siły negocjacyjnej w rozmowach z Tuskiem. W rozmowie z red. Prusinowskim tylko to potwierdził.

Jak to dobrze, że nie tylko pan słuchał podsłuchów, ale zapytał też mnie, jak ja to widzę i co tak naprawdę powiedziałem. Powiedziałem tyle, że uważam i takie jest moje zdanie, dla stabilności Polski dzisiaj w tym niespokojnym czasie nie ma miejsca na wywalanie koalicji i większości poza procesem wyborczym. Bo to nie jest dzisiaj rzecz, która służy Polsce. Jeżeli ma się dokonać w Polsce zmiana władzy, to powinna się dokonać w wyborach z silna legitymacją społeczną, a nie poprzez to, że panowie liczmy głosy, ktoś z kimś usiądzie i dojdziemy do wniosku, że jednak większość będzie inna. Bo dzisiaj nie mamy czasów pokoju i dlatego Polska 2050 powinna być w tej koalicji. Ludzie Polski 2050 powinni zajmować określone pozycje, stanowiska, odpowiedzialności w tej koalicji

- powiedział Hołownia. Jaki z tego wniosek? Taki, że "stołki" dla Polski 2050 są najważniejsze i najwyraźniej partia ta pozwoli na każde upokorzenie ze strony Tuska, byle trzymać się dalej tychże "stołków".

Co ciekawe, Hołownia przyznał, że Tusk potrafi być bezwzględny w polityce, on sam jednak nie oczekuje wiele od polityki - zatem najwyraźniej nie specjalnie przejmuje się tym zachowaniem premiera.

Donald Tusk potrafi być bezwzględny z polityce, natomiast Katarzyna idzie krok dalej i używa sformułowań, które są niepokojące w tym sensie, że ona są też gruntu prawa, o jeżeli takie rzeczy wydarzają się w korporacji, to tym się już często interesuje prokurator. Ja nie mam takiej wiedzy jak Katarzyna o tego rodzaju zachowań Donalda Tuska, chociaż wiem, jak potrafi zachować się w polityce. Nie umiem nie lubić ludzi, ja ich naprawdę wszystkich lubię moim chrześcijańskim, otwartym sercem, natomiast jeśli chodzi o politykę, stosuję prostą zasadą, której mnie też polityka nauczyła – niewiele oczekując nigdy się nie zawiodłem. Z związku z powyższym gdzie indziej lokuje swoje uczucia, nadzieje

- mówił. Wychodzi na to, że obecnie faktyczne stery w Polsce 2050 dzierży osoba, która jest idealnym partnerem dla Donalda Tuska - nie ma żadnych szczególnych oczekiwań wobec polityki, niemal wprost przyznaje, że nie zamierza walczyć o swoje z premierem.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za Kanałem Zero

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.