Narkotesty dla rządu Tuska? Kuriozalna odpowiedź!Narkotesty dla rządu Tuska? Kuriozalna odpowiedź!

Czy politycy zasiadający w rządzie koalicji 13 grudnia Donalda Tuska powinni przejść testy narkotykowe? Takie pytanie otrzymała poseł KO Dorota Łoboda. Rzecznik KP KO stwierdziła jednak, że... "to jest absolutny populizm".
Afera z Michałem Kołodziejczakiem w roli głównej nie daje o sobie zapomnieć. Nagrania, które opublikował Kanał Zero wstrząsnęły opinią publiczną. Jak podaje medium założone przez Krzysztofa Stanowskiego, dwie byłe współpracownice byłego wiceministra rolnictwa utrzymują, że polityk stosował wobec nich „przemoc fizyczną, psychiczną, ekonomiczną, na wielu poziomach”. Miał również zażywać narkotyki i nakłaniać do tego współpracujące z nim, znacznie młodsze kobiety. Kołodziejczak miał też wpadać w furię, wyzywać i grozić byłym współpracownicom, a nawet posuwać się do przemocy fizycznej. Sam były wiceminister przekonywał, że to wszystko "pomówienia".
Tak broni Kołodziejczaka?! "Pocięte nagrania, zmanipulowane..."
"To jest absolutny populizm"
Podczas "Śniadania Rymanowskiego" w Polsat News, prowadzący Bogdan Rymanowski zwrócił się do rzecznik Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.
Wśród polityków PiS pojawił się postulat, żeby ministrowie rządu Donalda Tuska poddali się testom narkotykowym, co pani o tym sądzi?
- zapytał.
Poseł Dorota Łoboda odpowiedziała w następujący sposób:
Bądźmy poważni. To jest absolutny populizm. Nie ma podejrzeń wobec kogokolwiek innego, że zażywa narkotyki i przychodzi do ministerstwa pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających.
xyz/źr. wPolityce za Polsat News, X
