Najpierw transkrypcja, teraz adopcja? "Idźmy krok po kroku"Najpierw transkrypcja, teraz adopcja? "Idźmy krok po kroku"

FacebookTwitter

Po wprowadzeniu transkrypcji "małżeństw" jednopłciowych, teraz Domański wprowadził przywileje podatkowe dla par homoseksualnych. To jednak nie koniec. Lewica już teraz zapowiada, że doprowadzi do uregulowania kwestii posiadania dzieci. "Idziemy krok po kroku" - mówi Katarzyna Kotula.

Rząd Tuska konsekwentnie próbuje tylnymi drzwiami zalegalizować w Polsce, wbrew konstytucji i obowiązującemu prawu, małżeństwa jednopłciowe. Wcześniej powołując się na wyrok TSUE wprowadził tzw. transkrypcję małżeństw, czyli uznanie związków małżeńskich homoseksualnych zawartych poza Polską. Teraz minister Domański zadeklarował, że ministerstwo finansów uzna przywileje podatkowe takich osób. 

Podpisałem dziś interpretację ogólną, która zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie

– napisał na platformie X.

Decyzja Domańskiego spotkała się z krytyką po prawej stronie. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker napisał na portalu X, iż jest to niezgodna z konstytucją próba faktycznego zrównania małżeństwa ze związkami jednopłciowymi.

To jest wprowadzanie rewolucji światopoglądowej pieczątką ministra finansów

- podsumował.

W podobnym tonie wypowiadali się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. 

Najpierw transkrypcja małżeństw, teraz adopcja dzieci?

Okazuje się, że istotnie może być to próba zalegalizowania małżeństw jednopłciowych wbrew obowiązującej konstytucji. Co więcej - Katarzyna Kotula zapowiada, że to dopiero początek zmian. 

W rozmowie z Wirtualną Polską pełnomocnik ds. równości Katarzyna Kotula z Lewicy wprost twierdzi, że następny krok to uregulowanie kwestii posiadanego potomstwa. 

Ja mówię otwarcie, że idziemy po uregulowanie kwestii dzieci. Kodeks rodzinny i opiekuńczy powinien zostać zmieniony, bo jest przestarzały. Mówię to także jako Krajowy Koordynator Rządowego Programu Przeciwdziałania Przemocy Domowej  

– podkreśla Kotula.

O co chodzi? Najpierw uregulowanie kwestii uznania obu "współmałżonków" za rodziców, gdy jedno z nich jest biologicznym rodzicem dziecka. Potem do uregulowania byłaby adopcja dzieci. 

To jest to, co jest potrzebne na ten moment. Nie mówię "nie" adopcji, tylko mówię "idźmy krok po kroku"

 – mówi.

kh/wp.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.