Mocny wpis Mazurka o incydencie z biurem europoselskim PO
Do czego prowadzi polityczne zacietrzewienie? Mocny wpis Mazurka o incydencie z biurem europoselskim PO. "Idź do swojego Morawieckiego..."

"CELOWO nie podałem czyje to biuro, bo nie ma pewności, że europoseł o czymkolwiek wiedział" - wyjaśnił dziennikarz.
Dziennikarz Robert Mazurek opisał na Twitterze sytuację, której miała doświadczyć jego znajoma prowadząca świetlicę dla dzieci. Kobieta przyjęła ostatnio trzydzieści osób z Ukrainy., „Zawsze na różne sposoby pomagało im biuro europoselskie PO. Wczoraj usłyszała: „Idź do swojego Morawieckiego, niech ci da” - napisał na Twitterze. Później zaznaczył, że mało prawdopodobne jest, aby odmowa pomocy była decyzją europosła, jednak znajoma jest w trakcie wyjaśniania tej sprawy”.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Szokujące słowa w projekcie uchwały PE. Gdy gościmy uchodźców, oni zarzucają nam „ataki na migrantów!
„Idź do swojego Morawieckiego”
Znajoma prowadzi świetlicę dla dzieci, przyjęli 30 osób z UA. Zawsze na różne sposoby pomagało im biuro europoselskie PO. Wczoraj usłyszała: „Idź do swojego Morawieckiego, niech ci da”. Dlaczego? Jej mąż (nie ona!) na fejsie napisał, że jest przeciw sankcjom na Polskę
— napisał na Twitterze dziennikarz RMF FM Robert Mazurek, dodając hasztag „szaleństwo”.
Wyjaśnienia dziennikarza
Po pewnym czasie zamieścił wyjaśnienia, ponieważ niektórzy mieli wątpliwości co do wpisu. W obliczu dalszych wątpliwości internautów, dziennikarz zdecydował się usunąć oryginalny wpis i zamieścił kolejne wyjaśnienia - m.in. dlaczego nie napisał, o czyje biuro chodzi.
Nie piszę czyje to biuro, bo znajoma dziś wyjaśnia czy to decyzja europosła (chyba mało prawdopodobne) czy nadgorliwość debila z biura
Sorry, kasuję to, bo zlot pacanów jest ponad moje siły. 1) CELOWO nie podałem czyje to biuro, bo nie ma pewności, że europoseł o czymkolwiek wiedział. 2) Tweet był o tym jak pokąsanie przez politykę dotyka wydawałoby się normalnych ludzi. 3) Nie potrafię tego wyjaśnić prościej
— dodał.
Niestety, przy obecnym podziale polskiego społeczeństwa i zacietrzewieniem niektórych chyba każdy jest w stanie sobie wyobrazić, że taka sytuacja mogła faktycznie mieć miejsce.
aja/Twitter
