Miało być 5,19 zł. Warszawa przypomina TuskowiMiało być 5,19 zł. Warszawa przypomina Tuskowi

Na kładce w Warszawie zawisł transparent przypominający Polakom o niespełnionej obietnicy Donalda Tuska dotyczącej taniego tankowania. Zdjęcie instalacji opublikował w sieci opozycjonista z czasów PRL Ryszard Marszałek.
Na kładce w Warszawie zawisł transparent skierowany wprost do kierowców. Widać na nim narysowany dystrybutor paliwa, cenę 5,19 oraz pytanie „Tusk, gdzie?”. To bezpośrednie nawiązanie do jednej z najbardziej bezczelnych obietnic obecnego premiera z czasów kampanii wyborczej.
Zdjęcie baneru udostępnił na platformie X Ryszard Marszałek, nie szczędząc gorzkich słów pod adresem szefa koalicji rządzącej.
Paliwo po 5,19 zł okazało się wyborczą przynętą. Donald Tusk wiedział, co ludzie chcą usłyszeć, złożył chwytliwą obietnicę, zdobył ich głosy - a potem o niej zapomniał. Polacy zostali zwyczajnie oszukani. Te banery przypominają, że za słowa trzeba odpowiadać
- napisał.
W stolicy to zresztą niejedyny taki głos. Przed Belwederem ustawiono również tablicę przypominającą premierowi o jego twardych deklaracjach. Znalazł się na niej napis wzywający Donalda Tuska do pracy i spełnienia obietnicy paliwa po 5,19 zł za litr.
Kłamstwo o tanim paliwie
Wszyscy pamiętają, jak w kampanii wyborczej Donald Tusk przekonywał wyborców, że obniżenie stawek przy dystrybutorach to kwestia jednej decyzji i woli politycznej.
Naprawdę, uwierzcie mi, byłem premierem. Wiem na czym polegają te mechanizmy. Wystarczy jedna prosta decyzja, żeby benzyna w Polsce kosztowała nie ponad 6 zł, tylko 5 zł. I to nie są żadne fanaberie
- zapewniał Tusk.
Gdy jednak koalicja przejęła władzę, narracja natychmiast uległa zmianie. Szef rządu zaczął twierdzić, że nie bierze odpowiedzialności za ceny paliw, bo nie jest to decyzja premiera.
Prezydent pomaga, rząd kluczy
W czwartek, 1 października 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie i poinformował o podpisaniu rządowej ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Skierował ją zarazem w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Nie wycofał zastrzeżeń dotyczących jej wadliwości, ale złożył podpis, by umożliwić obniżki.
Prezydent Karol Nawrocki jasno wezwał Donalda Tuska do realizacji wyborczych zapewnień.
Cieszę się, że mogłem panu pomóc. Proszę obniżyć ceny paliwa do 5,19 zł
- zaapelował prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Stargardu.
Rząd Donalda Tuska nie ma już żadnego alibi, bo mimo uruchomienia programu ceny na stacjach wciąż drastycznie odbiegają od deklaracji lidera Platformy. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii maksymalna cena benzyny 95 na piątek, 9 października 2026 roku, wynosi 6,90 zł za litr. Benzyna 98 może kosztować do 7,77 zł, a olej napędowy do 7,82 zł. Do obiecanego poziomu wciąż bardzo daleko.
