Matematyka według Kalisza. Wystarczyły trzy dni i 2/3 dało inny wynikMatematyka według Kalisza. Wystarczyły trzy dni, by 2/3 dało inny wynik

Spór wokół kworum w Trybunale Konstytucyjnym stał się zarzewiem nie tylko kryzysu konstytucyjnego, ale i fali kpin z członka Państwowej Komisji Wyborczej, mecenasa Ryszarda Kalisza. Internauci i dziennikarze zestawili ze sobą dwie wypowiedzi prawnika – z 31 października oraz 3 listopada – w których wylicza on niezbędną do podjęcia uchwał większość. Różnica w wyniku jest znacząca...
Zamieszanie wokół Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego dotyczyło kwestii fundamentalnej: ilu sędziów potrzeba, by uznać posiedzenie za ważne i zdolne do podejmowania uchwał. Zgodnie z ustawą wymagana większość wynosi 2/3 składu. Jak się okazuje, wynik tego działania w interpretacji mec. Ryszarda Kalisza zależał wprost od... kalendarza.
Rachunek pierwszy: 31 października
Jeszcze 31 października Ryszard Kalisz, analizując sytuację po wyłączeniu sędziów kwestionowanych bądź zawieszonych, pochylił się nad liczbą 14 sędziów. Wskazywał wówczas, że przy odliczeniu kolejnej osoby i przyjęciu bazy 14 sędziów, próg dwóch trzecich wynosi 9 osób:
Nie może być liczony do kworum neo-sędzia, tu jeszcze jeden pozostał, czyli od 14 liczymy 2/3... czyli dziewięciu.
Rachunek drugi: 3 listopada
Zaledwie trzy dni później rzeczywistość polityczno-prawna uległa kolejnej zmianie. Podczas zwołanego we wtorek posiedzenia na sali pojawiło się ośmioro sędziów. Liczba „9” okazała się więc barierą nie do pokonania, co wymagało zaktualizowania matematycznej układanki. 3 listopada w mediach Kalisz zaprezentował już zupełnie nową wykładnię. Tym razem za punkt wyjścia przyjął 12 sędziów, co pozwoliło błyskawicznie zejść do pożądanej liczby:
Mamy 12 sędziów, od 12 sędziów 2/3 to jest osiem.
W ten sposób kworum zostało „domknięte” dokładnie pod bieżącą liczbę obecnych na sali sędziów.
Tak liczy członek PKW
Nagranie zestawiające obie wypowiedzi udostępnił w serwisie X m.in. dziennikarz Patryk Słowik. W ironicznym wpisie zwrócił uwagę na fakt, że mec. Kalisz odpowiada dziś m.in. za procedury wyborcze:
Ryszard Kalisz z taką umiejętnością liczenia jest w Państwowej Komisji Wyborczej. A wy się dziwicie, że głosy z wyborów do dzisiaj nieprzeliczone ;-)”
– skomentował dziennikarz.
Pod wpisem natychmiast zaroiło się od komentarzy wytykających prawnikowi dostosowywanie reguł arytmetyki do bieżących potrzeb politycznych. Zestawienie wypowiedzi z 31 października i 3 listopada stało się dla komentatorów symbolem tego, jak elastyczne bywają pojęcia prawne i matematyczne w trakcie walki o obsadę instytucji państwowych.
źr. wPolityce.pl za X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
