Kuriozalna wpadka Piątkowskiej. Pomyliła... Wisły! Kuriozalna wpadka Piątkowskiej. Pomyliła... Wisły!
Monika Piątkowska walczy na ostatniej prostej kampanii prezydenckiej, aby uszczknąć choć trochę głosów mieszkańców Krakowa. Jednak pośpiech i pomysły realizowane naprędce nie sprzyja precyzji. Przekonała się o tym dość boleśnie. Chciała stanąć w obronie kibiców Białej Gwiazdy, a tymczasem... pomyliła Wisły!
W czwartek pisaliśmy o sprawie zamknięcia stadionu Legii na czas spotkania z Wisłą Kraków. O sprawie informował Szymon Jadczak, który uważa, że decyzja podparta instytucjami miejskimi jest kuriozalna.
Legia Warszawa postanowiła zrobić to samo co Śląsk. Wymyślili sobie pseudo-remont, który nakazuje rzekomo zamknięcie sektora dla kibiców Wisły. Jako podkładkę wymyślili pisma od Zarządu Zieleni Warszawy i policji
- pisze Szymon Jadczak, który nagłośnił sprawę.
Ostatecznie Legia wydała komunikat, z którego wynika, że ostateczną zgodę na zamknięcie trybuny gości wydał Prezydent M. St. Warszawy, czyli Rafał Trzaskowski.
Piątkowska chce cofnięcia zakazu. "Działam w tym zakresie!"
Kandydatka obozu władzy na prezydenta Krakowa postanowiła podpiąć się pod spór rodem ze świata sportu i dla własnych, politycznych korzyści zabrała głos w sprawie.
Sytuacja z niedopuszczeniem kibiców Wisły do meczu z Legią w Niedzielę jest niedopuszczalna. Działam w tym zakresie, trzymajcie kciuki!
- napisała na swoich mediach społecznościowych.
Jeszcze tego samego wieczoru pochwaliła się treścią interwencji senatorskiej wobec włodarza stolicy Rafała Trzaskowskiego. Jak jednak przekonywał sam Jadczak - tej decyzji nie da się już cofnąć.
Piątkowska...pomyliła Wisły
Ruch, który m.in. redaktor naczelny wPolsce24 ocenił jako "żałosną desperację", ma jeszcze jeden, kuriozalny wymiar. Bowiem senator mieszkająca na co dzień w podwarszawskim Nadarzynie... pomyliła krakowskie Wisły.
Zwrócił na to uwagę profil "Co jest nie tak z Krakowem?"
Wisła SA gra z Legią. Partyjny kolega Pani Piątkowskiej, Pan Trzaskowski zamknął stadion dla kibiców Białej Gwiazdy, Wkurzeni kibice z Reymonta hucznie zapowiadali pójście na wybory i oddanie swojego głosu przeciw kandydatce popieranej przez KO. Kandydatka postanowiła ratować swoją sytuację. Okazało się, że chyba nawet nie wie o którą Wisłę chodzi... Pani kandydatko, Kraków trzeba znać
- napisał kąśliwie na Facebooku.
Wisła Wiśle nierówna
I faktycznie, w oryginalnym poście, który Piątkowska zdążyła już usunąć (ale jak wiemy, w internecie nic nie ginie, o czym przekonał się w czwartek Andrzej Szeptycki), oznaczony został profil o nazwie "TSAWislaKrakow". Istotnie jest to profil klubu Wisła Kraków.
Problem polega na tym, że Wisła Kraków posiada dwa podmioty na rynku. Jeden to Wisła Kraków SA, spółka akcyjna która jest właścicielem piłkarskiego klubu (pakiet większościowy ma Jarosław Królewski, zarazem prezes klubu)
Natomiast jest jeszcze Towarzystwo Sportowe "Wisła Kraków", które działa na zasadzie stowarzyszenia i zrzesza pozostałe sekcje klubu ze stolicy Małopolski. Są to m.in. koszykówka, siatkówka, boks, a nawet piłka nożna... na poziomie juniorskim.
Choć nazwa jest ta sama, są to dwa osobne byty. Podobnie zresztą sytuacja wygląda w przypadku innych klubów sportowych w Polsce m.in. w Legii Warszawa, gdzie funkcjonują równolegle klub piłkarski Legia Warszawa SA oraz CWKS Legia Warszawa.
Senator nie sprawdziła profilu?
Tego pani Piątkowska oczywiście wiedzieć nie musiała, choć wypadałoby sprawdzić. Natomiast wystarczyło wejść na profil, który został przez nią oznaczony, aby się przekonać, że nie dotyczy on klubu piłkarskiego z Ekstraklasy.
kh/źr. wPolityce.pl/x.com/fb.com
