Szeptycki szydził ze znanego boksera. Usunął swój wpis Szeptycki szydził ze znanego boksera. Usunął swój wpis
Zdjęcie prezydenta Karola Nawrockiego z Manny'm Pacquiao wywołało wielką wściekłość ministrów Tuska. Tak dużą, że aż posunęli się do rasistowskich wpisów na temat znanego boksera. Andrzej Szeptycki określił go mianem "wynajętego Filipińczyka". Wywołało to tak duże emocje, że post zniknął z profilu wiceministra.
Wszystko zaczęło się od wpisu prezydenckiego ministra Marcina Przydacza. Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP zamieścił zdjęcie autorstwa prezydenckiego fotografa Mikołaja Bujaka.
To zdjęcie dla promocji Polski na świecie wykonało tysiąc razy więcej pozytywnej roboty niż planowana przez rząd za miliony budżetowych złotych akcja pt. Marka Polska. Kreatywność i patriotyzm vs. chlebowość i kompleksy
- napisał Przydacz, wbijając szpilę w politykę wizerunkową rządu Donalda Tuska.
Szeptycki kpi z mistrza świata w boksie
Wyraźnie ta uszczypliwość ze strony środowiska prezydenta nie spodobała się wiceministrowi nauki i szkolnictwa wyższego Andrzejowi Szeptyckiemu, który postanowił zabłysnąć w internecie równie uszczypliwym komentarzem. Jednak tym razem wyraźnie przeszarżował...
Bicie wynajętego Filipińczyka to patriotyzm czy kreatywność
- zakpił wiceminister.
Wpis jest obraźliwy nie tylko wobec prezydenta Karola Nawrockiego, ale przede wszystkim drugiej osoby na zdjęciu. Dodajmy, że chodzi o jednego z najbardziej znanych bokserów na świecie Manny'ego Pacquiao, byłego mistrza świata organizacji WBC i IBF. 16-krotnie obronił tytuł mistrzowski.
Minister usunął obraźliwy post
Dodajmy, że wpis nie tylko jest obraźliwy dla legendy boksu, ale też zwyczajnie rasistowski. Być może minister ukraińskiego pochodzenia zrozumiał niefortunność swojego wpisu i zdecydował się go usunąć.
W internecie jednak nic nie ginie. Użytkownicy portalu X zdołali udokumentować ten niezbyt mądry komentarz wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego.
Ej, Szeptycki, dlaczego usunąłeś ten wpis?
- pytają się internauci, przytaczając zrzut z ekranu z opublikowanym postem.
kh/źr. wPolityce.pl
