Konfederacja odkrywa się! Chodzi o przyszłego premiera"W końcu Konfederacja powiedziała to na głos". Chodzi o przyszłego premiera

AWIK_Wipler_7122023_1.webp
Przemysław Wipler w Sejmie (fot. Fratria)
FacebookTwitter

Czy Konfederacja właśnie odkryła karty? Gdy wokół PiS narasta sprawa rozłamu i rodzą się pytania o przyszły układ sił na prawicy, Przemysław Wipler wysłał wymowny sygnał. Chodzi o przyszłego premiera!

Wokół doniesień o konflikcie i rozłamie w PiS padają pytania, co przyniesie to w perspektywie Konfederacji. Czy ludzie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka za kimś konkretnie obstają? Czy widzą tutaj swoją szansę? I jak sprawa rozłamu mogłaby wpłynąć na ewentualne koalicje? Warto więc przeczytać, co takiego opowiedział właśnie poseł tej formacji Przemysław Wipler (przypomnijmy, w przeszłości parlamentarzysta PiS).

Nie będę spekulować z kim się Konfederacja znajdzie w rządzie, bo nasi wyborcy tego nie lubią. Głosują na Konfederację, najchętniej by była w rządzie sama

- podkreślał polityk w programie "Gość Radia ZET". I choć wskazał przy tym, że choć nie chce spekulować na temat współpracy z Mateuszem Morawieckim, to nie oznacza, że jest otwarty na wykluczanie czegokolwiek. Wipler pochwalił też lidera stowarzyszenia „Rozwój Plus”.

Morawiecki jest bardzo pracowitym człowiekiem, oprócz błędów politycznych, które popełnił, ma też liczne zalety, które to spowodowały, że zarządzał państwem. Miał cechy właściwe by być premierem

- ocenił.  Jednocześnie, wskazując najwyraźniej na drugą stronę sporu w PiS, tonem wyższości stwierdził, że „irytujące” jest, gdy ktoś „próbuje chodzić w naszych butach i próbuje mówić naszym językiem udając, że nie było ośmiu i całkiem innych lat rządzenia Prawa i Sprawiedliwości”. 

"W końcu Konfederacja powiedziała to na głos"

W rozmowie padło jednak dość wymowne zdanie, które może świadczyć o prawdziwych intencjach i strategii Konfederacji.

Premier nie powinien być z PiS. To jest pierwsza podstawowa rzecz i to powinno w sumie zamknąć sprawę 

- orzekł.

Zapytany zaś, co wtedy, “jeśli prezydent przyjdzie i powie, ja Was pogodzę, niech premierem będzie Zbigniew Bogucki”.

Nie sądzę, ponieważ Zbigniew Bogucki jest pisowcem, jest członkiem moim zdaniem nadal Prawa i Sprawiedliwości i reprezentuje w wielu wymiarach po prostu Prawo i Sprawiedliwość

- dodał Wipler.  

Celny wydaje się więc komentarz dziennikarki Kamili Baranowskiej z „Interii”.

W końcu Konfederacja powiedziała to na głos. Nie ma znaczenia czy kandydatem PiS jest Czarnek czy Morawiecki, Konfa gra na to, aby to ona wyznaczała przyszłego premiera

- skomentowała w serwisie X.

olnk/źr. wPolityce.pl za Radio Zet, X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.