Kołodziejczak ma problemy? Sprawa trafiła do prokuraturyKołodziejczak ma problemy? Sprawa trafiła do prokuratury

mid-26a11299 (1).webp
Michał Kołodziejczak/Fot. PAP/Marian Zubrzycki
FacebookTwitter

W związku z doniesieniami medialnymi dot. zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano w poniedziałek materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających – poinformowała prokuratura.

We wpisie na portalu X prokuratura podkreśliła, że materiały w sprawie dotyczącej Kołodziejczaka zostały zarejestrowane w prokuraturze z urzędu.

Do komunikatu odniósł się minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.

Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną

- napisał szef MS na X. Podkreślił, że jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu, „niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska”.

Nie ma świętych krów

- dodał.

Byłe współpracownice oskarżają Kołodziejczaka

Michał Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa do połowy 2025 r. Wcześniej był założycielem i prezesem fundacji Agrounia organizującej protesty przeciw polityce rządu w kwestiach rolniczych. Od 2023 r. jest posłem i jest w klubie parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej.

W sprawie chodzi o doniesienia medialne z minionego piątku. Kanał Zero podał, że byłe współpracownice oskarżają b. wiceszefa resortu rolnictwa o przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, „którą przedstawiał jako kokainę”. Portal dodał, iż polityk temu zaprzecza, twierdząc, że to pomówienia.

W piątek wieczorem szef klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował, że Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka klubu. Dodał, że KO oczekuje weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.

"Żyjemy w państwie prawa"

W niedzielę Kołodziejczak złożył w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Po wyjściu poseł, któremu towarzyszył m.in. detektyw Krzysztof Rutkowski, powiedział, że dla niego „ta sprawa jest priorytetowa”.

Żyjemy w państwie prawa, w państwie gdzie odpowiednie urzędy, instytucje o tym prawie mówią, a nie media czy ludzie, którzy chcieliby zrobić lincz na podstawie jakichś informacji, które gdzieś się ukazały 

- podkreślił.

Nie chciał ujawnić szczegółów złożonego w ABW doniesienia, tłumacząc, że chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, że nigdy nie spodziewał się „takich pomówień”.

Ja sprawę bardzo przeżywam, bo mnie bardzo uderzyła, bardzo mnie dotknęła, mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam 

- zaznaczył Kołodziejczak.

xyz/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.