Kolejna afera! Minister zdrowia robi milionowy prezent Kierwińskiemu?Kolejna afera! Minister zdrowia robi milionowy prezent Kierwińskiemu?

Ministerstwo Zdrowia zgodziło się na wznowienie transplantacji serca w PIM MSWiA po 21 latach przerwy, co wywołało sprzeciw części środowiska kardiochirurgicznego i zarzuty, że trzeci ośrodek w Warszawie powstaje kosztem regionów, które już dziś zmagają się z brakami kadrowymi i planowaną konsolidacją szpitali.
Państwowy Instytut Medyczny MSWiA uzyskał zgodę ministra zdrowia na prowadzenie działalności w zakresie przeszczepiania serc. Pozwolenie zostało udzielone na okres pięciu lat. Tym samym, po 21 latach, w PIM MSWiA ponownie będą wykonywane transplantacje serca. Decyzja MZ o przyznaniu Państwowemu Instytutowi Medycznemu MSWiA zgody na przeszczepianie serc wywołała konflikt w środowisku kardiochirurgicznym i nie tylko.
Na fakt, że Warszawa już teraz ma najlepszy dostęp do kardiochirurgii w Polsce, zwrócił uwagę Janusz Cieszyński, poseł PiS i były minister cyfryzacji. Wskazuje, że tworzenie kolejnego ośrodka w stolicy odbywa się kosztem innych regionów, gdzie dostęp do specjalistów jest dramatycznie gorszy.
Konsultant krajowy ds. kardiochirurgii prof. Mariusz Kuśmierczyk rezygnuje w proteście przeciwko kuriozalnym decyzjom Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Powód? Wbrew opinii ekspertów w Warszawie otwiera się TRZECI ośrodek transplantacji serca
- napisał Janusz Cieszyński.
Zamykanie setek oddziałów
Jak wskazał, „to gigantyczny koszt i brak realnej poprawy dostępu dla pacjentów - w Warszawie i tak jest on już najlepszy w kraju”.
Tymczasem ta sama minister zdrowia, która lekką ręką wyrzuca pieniądze tylko dlatego, że lobbuje za tym Marcin Kierwiński, planuje zamykanie setek oddziałów i "konsolidację" szpitali w całej Polsce
- przypomniał były minister cyfryzacji.
Mieszkasz w powiecie - jedź 100 kilometrów do stolicy województwa na prosty zabieg. Znasz kogo trzeba i masz wjazd do resortowego szpitala - trzecia kardiochirurgia gotowa
- dodał.
Luka w tegorocznym budżecie NFZ
Jak poinformował prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak, luka w tegorocznym budżecie NFZ wynosi ok. 14 mld zł. Dodał, że mowa o środkach, które pozwoliłyby zapłacić za świadczenia wykonane ponad wartość umowy.
Pod koniec czerwca Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił projekty zarządzeń, które zmieniają zasady finansowania świadczeń nadlimitowych. Zamiast dotychczasowego trybu kwartalnego placówki będą składać wnioski o zapłatę po zakończeniu całego okresu rozliczeniowego, czyli po roku.
Zmiany mają dotyczyć świadczeń udzielanych od 1 lipca 2026 r. i dotyczą leczenia zaćmy w szpitalach, rehabilitacji leczniczej osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności i część świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, przede wszystkim porad specjalistycznych dla osób dorosłych. Wyłączone z nowych zasad pozostaną m.in. świadczenia dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia.
tt/źr. wPolityce.pl za X/PAP
