Kogo oni chcą przekonać? "Sędziowie" TK z niedorzecznym stanowiskiemKogo oni chcą przekonać? "Sędziowie" TK z niedorzecznym stanowiskiem

AWIK_Trybunal_23042021_10 (7).webp
Fratria Trybunał Konstytucyjny / Pięcioro sędziów TK: spór kompetencyjny, który ma uzasadniać niedopuszczanie nas do orzekania, nie istnieje
FacebookTwitter

Sędziowie wybrani do TK, którzy uczestniczyli w „ślubowaniu” w Sejmie, wydali oświadczenie, w którym wbrew faktom próbują przekonywać, że złożyli ślubowanie wobec prezydenta Karola Nawrockiego a spór kompetencyjny w tej sprawie nie istnieje. Problem w tym, że sam prezydent nie potwierdza takiej wersji wydarzeń. Kogo więc próbują przekonać?

Nominaci koalicji 13 grudnia na sędziów Trybunału Konstytucyjnego kontynuują swoją ofensywę.

Pięć osób wybranych w tej kadencji przez Sejm na sędziów TK oceniło w piątek, że spór kompetencyjny w sprawie złożonego przez nich ślubowania w Sejmie, który ma uzasadniać niedopuszczanie ich do orzekania w Trybunale, „nie istnieje” i ma charakter „pozorny”.

Pod oświadczeniem w tej sprawie podpisały się cztery osoby wybrane przez Sejm w marcu na sędziów TK: Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski, a także Maciej Berek, którego Sejm wybrał na tę funkcję we wrześniu.

Absurd

Próbowali oni przekonywać, że ślubowali wobec prezydenta, chociaż ten nie był obecny i jasno wskazywał, że sprzeciwia się takiemu postępowaniu.

W oświadczeniu pięcioro niedopuszczanych do orzekania sędziów podkreśliło, że spór kompetencyjny, którego dotyczy wniosek prezydenta, „nie istnieje”. Przypomnieli w tym kontekście, że „żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów TK nie ślubował wobec Marszałka Sejmu”, a wszyscy oni „złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec Prezydenta”. Jak dodali, potwierdzają to m.in. akty notarialne, które zostały doręczone prezydentowi.

Sędziowie przekonywali również, że przedmiot złożonego wniosku nie odpowiada „pojęciu sporu kompetencyjnego”. Jak podkreślili, o sporze kompetencyjnym nie można mówić w sytuacji, „gdyby uprawniony organ odmawiał wykonania swojej kompetencji, ale inny organ jej od niego nie przejmował”. Ponadto – dodali – nie można mówić o nim w sytuacji, „gdy nie można wskazać kompetencji, której spór (ten) miałby dotyczyć”.

Sędziowie ponownie podkreślili, że prezydent jest „adresatem składanego przez sędziego TK ślubowania”. Jak dodali, przepisy „nie przypisały prezydentowi w tej sprawie żadnej kompetencji”.

Według sędziów, nawet gdyby tak było, „żaden inny organ o wykonanie tej »kompetencji« się nie ubiega”. „W szczególności marszałek Sejmu nie przypisuje sobie żadnych kompetencji w zakresie ślubowania sędziów TK ani nie twierdzi, że zostało złożone wobec niego” – czytamy.

Autorzy oświadczenia podkreślili ponadto, że „rzekomy spór kompetencyjny nie zawiesza dopuszczenia sędziów do orzekania” w Trybunale. Wskazali, że przywoływany w tym kontekście przez KPRP przepis Konstytucji mówi, iż „wszczęcie sporu kompetencyjnego przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą ten spór”.

Tymczasem – jak stwierdzono w oświadczeniu – „dopuszczenie sędziów TK do orzekania nie jest takim »postępowaniem«”, lecz polega na „wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych”, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania.

W ocenie sędziów spór kompetencyjny, którego dotyczy wniosek prezydenta, jest „niemożliwy do rozstrzygnięcia”. Uzasadniając takie stanowisko, wskazali, że zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego wymaga udziału „co najmniej 11 sędziów TK”. Tymczasem – jak przypomnieli – spośród 15 sędziów TK pięcioro nie jest obecnie dopuszczanych do orzekania, w związku z czym utworzenie jedenastoosobowego składu nie jest możliwe.

Zaklęcia Berka

Tę narrację promował w mediach społecznościowych Maciej Berek.

Twierdzenie, że w sprawie dopuszczenia do orzekania wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego trzeba rozstrzygnąć jakiś spór kompetencyjny – jest nieuprawnione.

– przekonywał.

 

Fakty

Na wpis zareagował mecenas Bartosz Lewandowski, który mocno rozprawił się z tymi tezami.

Po wyrokach, postanowieniach oraz samym TK, przyszła pora na stwierdzenie, że wniosku prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego również nie ma/nie istnieje. Jak to kiedyś określił sędzia Kamil Zaradkiewicz tzw. „likwidatura” w praktyce

– zauważył.

Spory kompetencyjne występują i są rozstrzygane przez TK – np. w 2009 r. TK rozstrzygał spór, kto ma być przedstawicielem Polski na posiedzeniu Rady Europejskiej – czy prezydent, czy premier (Kpt 2/08). Tutaj ewidentnie Sejm (Marszałek) wszedł w kompetencje prezydenta w zakresie przyjęcia ślubowania od osób wybranych na sędziów TK

– wskazał.

as/źr. wPolityce.pl za PAP i X 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.