Koalicja 13 grudnia triumfuje. Komentarze mówią wszystko. "W końcu"Koalicja 13 grudnia triumfuje. Komentarze mówią wszystko. "W końcu"

"Trudna we współpracy"- mówią o Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz politycy koalicyjnych ugrupowań. Krytykują też styl jej odejścia z rządu i ustąpienia z funkcji szefowej Polski 2050 - za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 – poinformowała w czwartek na platformie X, że zdecydowała o odejściu z rządu. Oświadczyła też, że pozostawia Polskę 2050 w rękach jej założyciela, Szymona Hołowni. Zaskoczeni jej decyzją byli posłowie Polski 2050. Premier Donald Tusk poinformował, że ma dwie świetne kandydatki na stanowisko szefowej MFiPR i że nazwisko nowej minister poda po powrocie do Polski z wizyty w Indiach i Wietnamie.
Atak KO
Szef klubu KO Zbigniew Konwiński przyznał, że trudno mu ocenić, jaką minister była Pełczyńska-Nałęcz, ale z całą pewnością była trudna we współpracy.
Nie będę się w tej chwili silił na żadne ani złośliwości, ani pochlebstwa wobec pani minister. Złożyła rezygnację w taki sposób, w jaki złożyła, wydaje mi się, że przede wszystkim nieelegancko wobec własnego środowiska politycznego, które dowiedziało się z mediów społecznościowych i też wobec samego premiera, którego należało poinformować wcześniej
– powiedział w piątek Konwiński.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski (KO) też był zaskoczony decyzją swojej przełożonej. Pytany, kogo miał na myśli premier, mówiąc o dobrych kandydatkach na szefową resortu, odparł, że należy poczekać na ogłoszenie tej decyzji przez szefa rządu. Dodał, że skoro premier określił współpracę z Pełczyńską-Nałęcz jako „nie najłatwiejszą”, to widocznie tak było.
Na pewno są osoby w tym rządzie, z którymi współpraca jest dużo łatwiejsza. Ale też trzeba przyznać, że każdy ma swoje wady i zalety. Nie ma ludzi idealnych. I na pewno zaletą i wielkim sukcesem tego rządu i tego ministerstwa jest wprowadzenie KPO
– powiedział Karnowski.
Karnowski ocenił, że wpływ na decyzję Pełczyńskiej-Nałęcz o ustąpieniu z funkcji szefowej Polski 2050 mogła mieć utrata sterowności we własnej partii.
Najpierw odeszła połowa partii z minister Pauliną Hennig-Kloską. A potem ci ludzie (posłowie Polski 2050, PAP) zaczęli kontestować wpis pani minister o samorządowcach, którym obraziła bardzo wielu wójtów, burmistrzów, prezydentów
– powiedział wiceminister funduszy.
PSL się cieszy
Poseł PSL Marek Sawicki skwitował z ironią: "szkoda Kasi"
Jego zdaniem Pełczyńska-Nałęcz była jednym z najgorszych ministrów w tym rządzie. Wyraził też przypuszczenie, że być może nie będzie nowego ministra funduszy, bo resort przejdzie pod kierownictwo Andrzeja Domańskiego, który – wedle zapowiedzi szefa rządu – ma zostać wicepremierem.
Być może premier już wcześniej to z panią Pełczyńską uzgodnił, ale ogłoszenie (o rezygnacji, PAP) nastąpiło w tym momencie
– spekulował Sawicki.
Lewica także uderzyła
Według posła Lewicy Tomasza Treli Pełczyńska-Nałęcz, informując o rezygnacji na X, wykazała brak klasy.
Jak się rezygnuje, to warto byłoby chociaż z premierem w cztery oczy porozmawiać i uprzedzić szefa rządu. A po drugie, mogę skomentować to w ten sposób: pani minister, dlaczego tak późno?
– powiedział Trela.
Jego zdaniem Pełczyńska-Nałęcz wielokrotnie „wbijała kij w szprychy koalicji i wielokrotnie się wymądrzała”.
W końcu pani odeszła. Dobrze, dla koalicji dobrze. Jesteśmy rok przed wyborami. Potrzebujemy spójności, potrzebujemy dobrze naoliwionej maszyny rządowo-parlamentarnej, która jedzie w jednym kierunku. A mam wrażenie, że pani Pełczyńska-Nałęcz często ten kierunek zmieniała
– ocenił poseł Lewicy.
„Czasem powiedziała prawdę"
Poseł PiS Andrzej Śliwka powiedział, że docenia Pełczyńską-Nałęcz za to, że „czasem powiedziała prawdę o swoim szefie, Donaldzie Tusku”. Jego zdaniem nie była to jednak dobra minister, gdyż i tak realizowała agendę rządu na każdym polu, a Polska 2050 głosowała i wspierała „wszystkie fatalne inicjatywy rządu”.
Ja uważam, że w tym rządzie nie ma ministrów, którzy wyróżnialiby się in plus
– stwierdził Śliwka.
Według niego ekipę rządzącą „scalają obecnie już tylko stołki i strach przed tym, że ktoś zweryfikuje to, co zrobili przez ostatnie trzy lata”.
Co wiadomo?
Szef klubu Polska 2050 Szymon Hołownia powiedział w piątek rano, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz do tej pory formalnie nie złożyła rezygnacji z funkcji przewodniczącej partii i – z tego, co wie – ze stanowiska minister.
Odejście
Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła swoją decyzję o odejściu z rządu i rezygnacji z szefowania Polsce 2050 po czwartkowych głosowaniach w Sejmie. Sejm odrzucił w bloku głosowań nowelizację Kodeksu wyborczego znoszącą dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, o co wnosiło PSL.
Opowiadająca się za dwukadencyjnością w samorządach Pełczyńska-Nałęcz napisała później na X, że dwukadencyjność została utrzymana, ale stało się to "pomimo głosów Koalicji 15 X"
Posłowie Polski 2050 byli w tej sprawie podzieleni – sześciu poparło zniesienie dwukadencyjności, trzech było za utrzymaniem obecnych przepisów, a trzech kolejnych wstrzymało się od głosu. Pełczyńska-Nałęcz skomentowała na X, że: "niestety znaczna część posłów Polski 2050 stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami"
To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna. Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki
– stwierdziła.
as/źr. wPolityce.pl za PAP
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
