"Kabaretowe tezy". Brutalna ocena tuskowej pseudokomisji "Kabaretowe tezy". Brutalna ocena tuskowej pseudokomisji

Stanisław Żaryn ostro skrytykował działalność sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Prezes Fundacji IBN ocenił, że przesłuchanie byłego szefa ABW Piotra Pogonowskiego obnażyło nieudolność i nieprofesjonalizm komisji. W swoim wpisie na platformie X zarzucił jej członkom m.in. rozpowszechnianie błędnych tez dotyczących kontroli operacyjnej.
Prezes Fundacji IBN Stanisław Żaryn we wpisie zamieszczonym w serwisie X nie zostawił suchej nitki na raporcie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, którą określił jako nielegalną.
Przesłuchanie prof. Piotra Pogonowskiego przed Komisją ds. Pegasusa przejdzie do historii jako symbol jej nieudolności i nieprofesjonalizmu. Przymusowo doprowadzony na przesłuchanie Pogonowski wyjaśniał posłom, niczym sztubakom, przepisy prawa i logikę działań służb specjalnych. Poniższa wypowiedź prof. Pogonowskiego jest do dziś najważniejszym cytatem z prac tej Komisji! „Proszę mi nie przeszkadzać”. Tyle są warte ustalenia tej Komisji! Po wysłuchaniu dzisiejszego nagrania Premiera Tuska, przeczytaniu Komunikatu Prokuratury i wysłuchaniu Komisji ds. Pegasusa widać wyraźnie kompromitację państwa i kolejny element rozkładu systemu bezpieczeństwa narodowego. Komisja ujawnia wiele wrażliwych rzeczy, naraża bezpieczeństwo Polski i trwale osłabia możliwości budowy potencjału zwalczania zagrożeń, kompromituje państwo polskie i służby również w środowisku producentów nowoczesnego oprogramowania służącego do prowadzenia kontroli operacyjnej. To jest spuścizna rządu Tuska...
– wskazał.
Niektóre dziś postawione tezy są wprost kabaretowe – służby stosowały kontrolę operacyjną bez wiedzy osoby kontrolowanej (no szok), w ramach kontroli operacyjnej korzystały z zewnętrznych serwerów i podmiotów (przecież przepisy o tym mówią – patrz art. 19 ust. 12 Ustawy o Policji), stosowały serwery zewnętrzne z narzędziami anonimizacji (standardowa procedura), a materiały z telefonów ściągano również z okresu przed rozpoczęciem stosowania kontroli (przecież to standardowe działania przy każdym typie kontroli operacyjnej), Pegasus powinien być akredytowany (jak ma być akredytowany, skoro jest używany do zasysania danych z systemów zewnętrznych, oprogramowanie do kontroli operacyjnej nie ma akredytacji), a polskie sądy nie wiedziały, co to jest Pegasus (przecież przepisy są jasne – służby wnosiły o kontrolę urządzenia końcowego, a Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach wskazał, że Pegasus jest legalnym środkiem w Polsce). Komisja ustaliła także, że większość wniosków o kontrolę operacyjną trafiła do jednego sądu – Okręgowego w Warszawie (no, kolejny szok. Tak wynika z wieloletniej praktyki i przepisów!), a także, że sąd nie musiał uzasadniać zgody na kontrolę operacyjną (no, tak, to też jest w przepisach)
– zaznaczył.
Te tezy oczywiste dla każdego, kto wie coś o systemie i sposobie działania kontroli operacyjnej, były uzupełniane polityczną propagandą, która ma na celu przekazanie opinii publicznej oceny, że mamy do czynienia z łamaniem prawa, patologiami czy powszechną inwigilacją. No, nie mieliśmy. I wynika to także z oficjalnych wypowiedzi i komunikatów obecnego rządu. Mieliśmy natomiast do czynienia z legalnie działającymi, ofensywnymi służbami specjalnymi, które miały, bo muszą dziś mieć, dostęp do nowoczesnej technologii koniecznej do wypełniania ustawowych obowiązków. Ta Komisja, jej powołanie i „ustalenia” to przykład skrajnego cynizmu i partyjniactwa, które realnie obniża poziom bezpieczeństwa państwa. Podatnicy zapłacili za to kilka milionów złotych. Realne koszty są dużo wyższe...
– podsumował.
Przesłuchanie Pogonowskiego
Przypominamy, że dwa lata temu doszło do sytuacji, w której były szef ABW Piotr Pogonowski ośmieszył rząd koalicji 13 grudnia podczas przesłuchania przez tzw. komisję pegasusową. Pogonowski został siłowo doprowadzony przez policję przed niekonstytucyjną komisję śledczą ds. Pegasusa i kompletnie ośmieszył jej członków.
Wywlekanie, pokazywanie, opowiadanie o formach i metodach pracy operacyjnej, które z istoty są tajne bądź ściśle tajne, nie tylko narusza kodeks karny, ale bezpośrednio godzi w interes Rzeczpospolitej Polskiej. Niestety to ma miejsce podczas obrad Państwa wcześniejszej komisji, teraz tego spotkania, tych zebrań
– mówił wówczas.
as/źr. wPolityce.pl
