Feminatywy pokonały Nowacką. Jak minister została "gospodarką"?Feminatywy pokonały Nowacką. Jak minister została "gospodarką"?
Rewolucja pożera własne dzieci? Boleśnie przekonała się o tym minister edukacji narodowej Barbara Nowacka, która próbowała znaleźć feminatyw od słowa "gospodarz".
Czy "gospodyni" to wyrażenie, które uwłacza minister Barbarze Nowackiej? A może po prostu szaleństwo poprawności politycznej zabrnęło już za daleko i nasze drogie "osoby ministerialne" zaczynają gubić się w feminatywach i języku inkluzywnym? Jest jeszcze jedna możliwość - sejmowe i rządowe feministki same nie do końca poważnie traktują to, co ważne dla środowisk, dzięki którym są dziś tam, gdzie są. Tego typu złośliwe insynuacje oczywiście stanowczo odradzamy!
Była "ministrą", teraz została "gospodarką"?
Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka wystąpiła na Campusie Polska Przyszłości w podwójnej roli. Od lat jest jedną z organizatorek politycznego eventu Rafała Trzaskowskiego, podczas którego to wydarzenia pięćdziesięcioletni politycy przebierają się za nastolatków i udają, że rozumieją młodzież, jej potrzeby i problemy, a wszystko odbywa się w znacznej mierze z pieniędzy podatników. Ponieważ w programie Campusu było „spotkanie z ministrą Barbarą Nowacką”, polityk stanęła przed nie lada wyzwaniem!
Co sprawiło Nowackiej taką trudność, skoro miała to być tylko rozmowa z koleżanką – Agnieszką Wiśniewską z Krytyki Politycznej, która była tu „osobą prowadzącą”?
Jestem w dziwnej roli bycia gościnią i bycia... gospod… gospodarką?
- stwierdziła minister, otwierając spotkanie.
Była redaktor naczelna dziennika Krytyki Politycznej wydawała się nieco zażenowana, jednak pomogła onieśmielonej podwójną rolą Barbarze Nowackiej.
Ministro edukacji narodowej, odmień „gospodyni” przez przypadki
- powiedziała Wiśniewska.
Gospodyni... No ale wiesz, to nie chodzi, żeby prosto odmienić, tylko żeby odmienić zachowując formę sprawczą
- podkreśliła Nowacka.
Agnieszka Wiśniewska, określona przez szefową MEN jako „feministka” i osoba „bezkompromisowa”, najwyraźniej jest człowiekiem, którego zadowalają proste rozwiązania, ponieważ zapytała: „Jak to jest być gospodynią i gościnią?”.
jj/źr. wPolityce.pl, za:X
